- Nie spodziewałem się takiego wyroku. Teraz czekam na jego uzasadnienie - powiedział Henryk Owczarek, prezes i jeden z głównych akcjonariuszy Suwar. - Zobaczę, co będzie w tym uzasadnieniu, ale już teraz mogę powiedzieć, że na pewno złożę do NSA wniosek o kasację - stwierdził. Na przedstawienie pisemnego uzasadnienia wyroku sąd ma 30 dni, od daty ogłoszenia wyroku. Wniosek o kasację zostanie zatem złożony najwcześniej na początku 2006 r.
Przypomnijmy, że sprawa dotyczy transakcji, jaką Henryk Owczarek oraz jego żona zawarli 16 sierpnia ub.r. Kupili wówczas od Zdzisławy Stańczak, członka władz Suwar, łącznie 20 tys. akcji spółki. Zapłacili za nie 420 tys. zł, czyli po 21 zł za sztukę. Nie byłoby nic niepokojącego w tym zakupie, gdyby nie fakt, że doszło do niego dosłownie kilkanaście godzin przed tym, jak kierowana przez Owczarka firma opublikowała bardzo dobre wyniki kwartalne. Informacje finansowe spowodowały nagły wzrost kursu: 19 sierpnia akcje Suwar kosztowały już 31 zł, czyli o 47,6% więcej, niż trzy dni wcześniej płacili za nie państwo Owczarkowie.
W tej sytuacji Komisja Papierów Wartościowych i Giełd uznała, że prezes Suwar nieuczciwie wykorzystał poufne informacje, do jakich miał dostęp, i nałożyła na niego karę.
Henryk Owczarek tłumaczył, że zakup akcji od Zdzisławy Stańczak był umówiony już dużo wcześniej i tylko przypadkiem finalizacja transakcji zbiegła się w czasie z komunikatem o wynikach spółki.
Na wczorajszym zamknięciu papiery Suwar kosztowały 23,7 zł.