- Umowa, którą mamy nadzieję wkrótce parafować, dotyczy dostaw sprzętu oraz usług instalacji i konfiguracji - powiedział Mirosław Załęski. Szanse na zdobycie kontraktu są bardzo duże, bo klient wybrał już Betacom jako wykonawcę zadania. - Czekamy tylko, aż prawnicy przygotują niezbędne dokumenty - wyjaśnił prezes. Wartość umowy przekroczy 10 mln euro. Zleceniodawcą jest duża firma (instytucja) posiadająca oddziały w całej Polsce. Betacom od jakiegoś czasu mocno przygotowuje się do obsługi tego typu klientów.
Sieć rośnie
Spółka intensywnie zwiększa zatrudnienie. Otworzyła również cztery oddziały w: Gdańsku, Olsztynie, Łodzi i Opolu. Wcześniej nie miała jednostek poza Warszawą. - Dzięki rozbudowanej sieci będziemy mogli na miejscu, nie wysyłając pracowników z centrali, świadczyć usługi integracyjne i serwisowe podmiotom o strukturze wielooddziałowej. Czas naszej reakcji, w razie pojawienia się jakichkolwiek problemów, znacznie się skróci - tłumaczył prezes Załęski. Nie wykluczył, że w przyszłości Betacom zdecyduje się na otwarcie kilku kolejnych oddziałów.
Plan do wymiany?
Oczekiwany kontrakt - największy w historii spółki - będzie miał duże znaczenie dla wyników Betacomu za rok obrachunkowy 2005/2006 (kończy się 31 marca). Przychody spółki za okres kwiecień-wrzesień wynoszą 56 mln zł, a zysk netto 0,4 mln zł. Betacom nie przedstawił oficjalnych prognoz na bieżący rok obrachunkowy, ale prezes Załęski zapowiadał, że sprzedaż wyniesie 100-120 mln zł. Bardzo szybko może okazać się, że plan jest zbyt konserwatywny. Betacom regularnie informuje o podpisywaniu kolejnych kontraktów o wartości kilku milionów złotych każdy. Ostatni komunikat (z 29 listopada) dotyczył umowy z TP za ponad 0,85 mln euro. - Właściwie każdego dnia zdobywamy nowych klientów - stwierdził prezes.