20 grudnia wejdzie w życie decyzja KPWiG, która zgodziła się na przywrócenie akcjom Poligrafii formy dokumentu.
Ponieważ RR Donnelley, nowy strategiczny inwestor kieleckiej drukarni, nie zdołał skupić w wezwaniach wszystkich jej walorów (ma 99,53% kapitału), Poligrafia nadal ma mniejszościowych udziałowców.
Co ich czeka, gdy firma zostanie wycofana z obrotu? W takiej sytuacji, zanim zaszły zmiany w prawie, KDPW wyrejestrowywał akcje i zbierał od biur maklerskich dane ich właścicieli. Inwestor zgłaszał się do spółki, a ta potwierdzała w KDPW, że jest on jej udziałowcem. Następnie wydawała mu akcje w postaci materialnej lub np. umożliwiała ich sprzedaż większościowemu akcjonariuszowi.
Jak nas poinformowano w KDPW, po niedawnej zmianie prawa sytuacja się zmieniła. Depozyt, na wniosek emitenta, prosi biura maklerskie o przesłanie wyciągu ze zbiorczych kont (bez szczegółowych danych na temat inwestorów), który pokazuje, ile akcji firmy mieli łącznie klienci danego brokera. Listą udziałowców dysponuje natomiast podmiot, któremu spółka (w tym przypadku Poligrafia) zleci prowadzenie księgi akcjonariuszy. Może to robić też sama. Z punktu widzenia inwestorów, zmiany nie są jednak istotne. Ci, którzy po wycofaniu kieleckiej firmy z GPW nadal będą posiadali jej papiery, powinni skontaktować się bezpośrednio ze spółką.
Czy Poligrafia jest na to przygotowana? Gustaw Duda, członek zarządu ds. finansowych i administracyjnych, zapowiada, że spółka opublikuje komunikat, w którym poda odpowiednie informacje. Według niego, udziałowcy mogą się kontaktować z Poligrafią tak jak do tej pory - przesyłając pytania do sekretariatu.