- Zastałem gospodarkę w całkiem niezłym stanie, trwa ożywienie spowodowane wejściem Polski do UE - powiedział P. Woźniak. Przyznał wprawdzie, że tempo wzrostu PKB po trzech kwartałach 2005 r. na poziomie 2,8% nie jest zbyt wysokie, ale zaznaczył, że do końca roku powinno się jeszcze zwiększyć przynajmniej o 1 pkt proc. Jego zdaniem, w przyszłym roku eksport wzrośnie o 6-8%. - Wszyscy się skarżą na silnego złotego, ale zaprzeczają temu wyniki eksportu - stwierdził. Dodał jednak, że gdyby nasza sprzedaż zagraniczna gwałtownie spadła, rząd musiałby podjąć działania w celu osłabienia złotego.
W ocenie ministra w przyszłym roku inwestycje zagraniczne wyniosą 10 mld USD, czyli mniej więcej tyle samo co w tym roku. Jego zdaniem, do 2030 r. Polska powinna dogonić w rozwoju kraje starej UE.
P. Woźniak poinformował również, że jego resort przygotował listę zadań dla nowego kierownictwa PGNiG. Zapowiedział, że zmiany w spółce zakończą się w ciągu 2-3 tygodni. Wskazał zaniechane przez poprzedni zarząd inwestycje dotyczące połączeń granicznych, wydobycia krajowego i budowy magazynów.
Powiedział również, że rząd nie będzie podejmował działań, które miałyby zablokować budowę niemiecko-rosyjskiego Gazociągu Północnego po dnie Bałtyku. - Rozmawiałem już na ten temat z niemieckim ministrem gospodarki. Bardzo ważne są deklaracje nowego rządu Niemiec - poinformował P. Woźniak. Dodał, że sprawa gazociągu będzie poruszona podczas wizyty kanclerz Angeli Merkel w Warszawie. Podkreślił również, że w rozmowach na ten temat będzie się posługiwał "mandatem Unii Europejskiej".
Podobnie ma być w przypadku negocjacji z Rosją dotyczących odblokowania polskiego eksportu żywności. Minister poinformował, że na 14 grudnia został zorganizowany "panel ekspercki" z udziałem przedstawicieli UE i władz rosyjskich. - Sytuacja powinna się poprawić do końca roku - powiedział.