Wartość oferty to 35-100 mln zł. Zapisy na certyfikaty rozpoczęły się w piątek. Strategia inwestycyjna funduszu zakłada zakup mieszkań od deweloperów, a następnie ich sprzedaż po wyższej cenie, stąd nazwa funduszu - Skarbiec Rynku Mieszkaniowego.

- Z analiz rynku mieszkaniowego w Polsce wynika, że ma on duży potencjał wzrostu. Ceny mieszkań wzrosły po wejściu Polski do Unii Europejskiej, ale wciąż są dużo niższe niż w krajach starej Unii, a nawet u naszych sąsiadów, np. w Czechach czy na Węgrzech. Przewidujemy, że trend wzrostu cen w Polsce będzie się utrzymywał jeszcze co najmniej przez kilka lat - uważa Jarosław Bauc, prezes zarządu Skarbca. Według TFI, mieszkania będą drożeć w tempie ok. 10% rocznie, a zadłużenie z tytułu kredytów o 30% rocznie. Skarbiec oczekuje w latach 2006-2007 boomu na rynku mieszkaniowym z powodu wprowadzenia wyższej stawki VAT na usługi budowlane.

Skarbiec zarządza już jednym funduszem nieruchomości, który funkcjonuje od roku. Pod koniec października jego aktywa wynosiły 90,2 mln zł. Rozpoczął do tej pory dopiero dwa projekty inwestycyjne. Stosunkowo niskie zaangażowanie na rynku nieruchomości powoduje, że w I roku działalności stopa zwrotu znacznie odbiega od zakładanego średniorocznego zysku 12% (fundusz ma działać do 2014 r., ale jest możliwość wcześniejszej likwidacji po 5 latach). Według ostatniej wyceny na początek września, certyfikat był wart 1027,12 zł, co oznacza wzrost o niespełna 3% od listopada zeszłego roku.

Od początku roku aktywa, którymi zarządza Skarbiec, wzrosły o 15%, przy wzroście całego rynku o 44%.

Reuters