Po piątkowej sesji zakończonej historycznym rekordem, który padł w jej końcówce, spodziewałem się kontynuowania wzrostu przynajmniej w pierwszej fazie poniedziałkowych notowań. Tak też się stało. Do godziny 11 indeks osiągnął niemal 2600 pkt. To, co się działo potem niestety trochę już rozczarowało.

Inwestorom humory psuło PKO BP, które słabło od samego początku. Dołączyły do niego Pekao i TP. Wkrótce tendencja do realizacji zysków przeważyła i notowania pozostałych wigotwórczych papierów, takich jak Orlen i KGHM, przegięły się w kierunku południowym.

Zawiniły byki. Po piątkowym wybiciu się indeksu ponad poziom październikowego oporu można było liczyć na niczym nie skrępowany ruch w górę. Tymczasem kupujący schowali się - niska aktywność, brak popytu - do godziny 14 obrót wynosił nieco powyżej 400 mln. To musiało wywołać niecierpliwość niedźwiedzi, które w obawie o dalszy kierunek rynku i korzystając z wysokich cen przystąpiły do realizacji zysków. Nie była to jakaś wielka wyprzedaż, o czym świadczą niskie obroty na całej sesji - 651 mln dla dwudziestki, sporo niższe od piątkowych 802 mln.

Około godziny 13 WIG20 osiągnął dołek. Obroty bardzo spadły, co wskazywało na wyczerpanie się kilkugodzinnego spadku. Indeks ruszył w górę. Zamknięcie sesji wypadłoby znacznie wyżej, a być może padłby kolejny rekord, gdyby nie nagłe ochłodzenie giełd zagranicznych. Między 16.00 a 16.20 DAX wyłamał się dołem z całodziennej konsolidacji i stąd słabe zamknięcie warszawskiego indeksu.

Czy możliwa jest kontynuacja korekty? Jest możliwa, o ile indeks przebije 2570 pkt. Kolejne wsparcie znajduje się na 2 545 pkt. Dużo będzie zależeć od postawy giełd zagranicznych, ale nawet przy złych wiatrach, jeśli obroty spadną w miarę zbliżania się do 2 570 pkt wzmocni się wiara w siłę trendu i powrócimy do wzrostów. Na razie podaż nie jest silna i jeśli się to nie zmieni będziemy świadkami bicia kolejnych rekordów. Technicznie sytuacja nie jest oczywiście jednoznaczna, a kontrakty terminowe standardowo nie wierzą w hossę. To ostatnie jest raczej korzystną wskazówką dla byków.