Reklama

Za duże ryzyko

Zarządzający OFE bez większych emocji przyjęli informacje, że resort pracy i polityki społecznej nie zgadza się na inwestycje funduszy w instrumenty pochodne. Dla jednych była to szansa na powiększenie możliwości inwestowania pieniędzy przyszłych emerytów. Dla drugich instrumenty pochodne oznaczały zbyt duże ryzyko.

Publikacja: 07.12.2005 07:20

Obecnie obowiązuje rozporządzenie, które zezwala funduszom emerytalnym na inwestycje w instrumenty pochodne. Ale wkrótce powinno się ukazać nowe, które zniesie to zezwolenie. Oznacza to, że znowu bardziej skomplikowane instrumenty finansowe będą poza zasięgiem funduszy.

Część zarządzających zwraca na to uwagę, wskazując, że decyzja w sprawie pochodnych nie będzie miała znaczenia dla bieżącej polityki inwestycyjnej.

- OFE nie korzystały nigdy z instrumentów pochodnych, więc tutaj nic się nie zmieni - powiedział Waldemar Gębuś, dyrektor departamentu inwestycji w PTE Dom.

Nawet zwolennicy stosowania instrumentów pochodnych przez fundusze emerytalne przyznają, że nie zawsze mogłoby być ono korzystne dla ubezpieczonych.

- Naturalnie nie byłoby rzeczą właściwą, aby fundusze wykorzystały instrumenty pochodne do zwiększania dźwigni finansowej, a przez to do zwiększania ryzyka - uważa Michał Szymański, wiceprezes PTE Commercial Union. - Wówczas OFE zbliżyłyby się profilem inwestycyjnym do funduszy hedgingowych. Ale w tym przypadku te instrumenty miały służyć do zmniejszania ryzyka.

Reklama
Reklama

Zwolennicy instrumentów pochodnych zwracają uwagę, że byłyby one sposobem na zabezpieczenie się przed ryzykiem zmiany stóp procentowych czy akcji. Zwłaszcza to ostatnie ryzyko bywa dość spore.

- Przy niskiej płynności rynku akcji w Polsce nie ma możliwości szybkiej wyprzedaży części portfela akcyjnego - powiedział Szymański.

Przeciwnicy instrumentów pochodnych zwracają uwagę, że to ryzyko działa w drugą stronę.

- Moim zdaniem, przy niskich obrotach, jakie mieliśmy np. trzy lata temu, istniała możliwość zmiany wartości bazy, od której liczona jest wartość pochodnych na akcje, przez sprzedaż akcji na przykład - powiedział Gębuś. - Duże fundusze mogłyby w ten sposób wpływać na wyceny - dodał.

Zwolennicy zwracają uwagę, że instrumenty pochodne poszerzałyby możliwości inwestycyjne funduszy. Za to przeciwnicy zwracają uwagę, że zgoda na instrumenty pochodne oznaczałaby konieczność sporych zmian w systemie raportowania funduszy i do Komisji Nadzoru, i w przekazywaniu informacji na rynek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama