Obecnie obowiązuje rozporządzenie, które zezwala funduszom emerytalnym na inwestycje w instrumenty pochodne. Ale wkrótce powinno się ukazać nowe, które zniesie to zezwolenie. Oznacza to, że znowu bardziej skomplikowane instrumenty finansowe będą poza zasięgiem funduszy.
Część zarządzających zwraca na to uwagę, wskazując, że decyzja w sprawie pochodnych nie będzie miała znaczenia dla bieżącej polityki inwestycyjnej.
- OFE nie korzystały nigdy z instrumentów pochodnych, więc tutaj nic się nie zmieni - powiedział Waldemar Gębuś, dyrektor departamentu inwestycji w PTE Dom.
Nawet zwolennicy stosowania instrumentów pochodnych przez fundusze emerytalne przyznają, że nie zawsze mogłoby być ono korzystne dla ubezpieczonych.
- Naturalnie nie byłoby rzeczą właściwą, aby fundusze wykorzystały instrumenty pochodne do zwiększania dźwigni finansowej, a przez to do zwiększania ryzyka - uważa Michał Szymański, wiceprezes PTE Commercial Union. - Wówczas OFE zbliżyłyby się profilem inwestycyjnym do funduszy hedgingowych. Ale w tym przypadku te instrumenty miały służyć do zmniejszania ryzyka.