Sejmowa komisja infrastruktury pracuje nad trzema projektami ustaw, które regulują zasady finansowania Grupy PKP. Zakładają m.in. przesunięcie części wpływów z akcyzy paliwowej z dróg na kolej. Takie rozwiązanie zaproponował jeszcze gabinet Marka Belki. Obecny rząd zmuszony był je poprzeć. Nie było czasu na większe modyfikacje budżetu. - Dzięki tym ustawom będziemy mogli realizować plan minimum - a więc regulować zobowiązania - przyznaje Andrzej Wach, prezes PKP.
Wiadomo jednak, że docelowy model finansowania będzie inny. Resort transportu pracuje nad planem reform PKP do 2009 r. Nie dziwi więc, że rząd wycofał z Sejmu czwarty projekt z "pakietu Belki" - nowelizację ustawy o restrukturyzacji i komercjalizacji PKP. Minister transportu Jerzy Polaczek nie zgodził się na zapisaną w nim prywatyzację spółek przewozowych ani na powołanie Funduszu Mienia Kolejowego (sprzedawać miał majątek kolejowy). Co planuje w zamian?
"Rąbka" tajemnicy uchyla raz po raz wiceminister Mirosław Chaberek. - Nie wykluczamy częściowej prywatyzacji spółek przewozowych - powiedział wczoraj na spotkaniu z branżą. Wcześniej głośno było o innej koncepcji MTiB - przekształceniu PKP w państwowy holding, bez sprzedaży udziałów najatrakcyjniejszych spółek - Cargo i Intercity. Inny pomysł forsuje Krzysztof Tchórzewski, poseł PiS, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury, b. dyrektor finansowy w PKP Energetyka. To podwyższenie o 30% kapitałów Cargo, Intercity, Energetyka i Telekomunikacji Kolejowej dzięki emisji akcji na giełdzie.
Jedno jest pewne - na 100% państwowy pozostanie zarządca infrastruktury, Polskie Linie Kolejowe. Resort chce jednak, aby PLK - inaczej niż do tej pory - nie prowadziły kluczowych inwestycji, ale zlecały ich przygotowanie i prowadzenie na zewnątrz. Komu? Wymienia się m.in. Centrum Naukowo-Techniczne Kolejnictwa. - Jeżeli dzięki temu w jednym ręku skoncentrujemy inwestycje prowadzone przy udziale środków unijnych, to może być to dobry pomysł - ocenia Zbigniew Szafrański, wiceprezes PLK.
Otwarte pozostaje pytanie, jak rząd docelowo sfinansuje deficytowe Przewozy Regionalne. Spółka odnotowuje rokrocznie deficyt na działalności operacyjnej rzędu 600 mln zł. Rada Ministrów przesunęła niedawno 190 mln zł z dróg na finansowanie części usług PKP PR. Ale to tymczasowe rozwiązanie. Co będzie dalej? Rząd chce zmniejszyć stawki, jakie spółka płaci za używanie torów. Ich zarządca - PLK - dokona niewielkiej obniżki od 2006 r. (średnio rzędu 2-3%), ale na więcej jej nie stać. Samo PKP PR prosi o większe dotacje. Ernst&Young oszacował, że państwo musi wyłożyć do końca 2013 r. 10,7 mld zł, aby restrukturyzacja przewoźnika się powiodła.