Według przecieków opublikowanych przez "Wall Street Journal", Time Warner, który jest właścicielem serwisu America Online, definitywnie zrezygnował z zamiarów sprzedaży internetowej części koncernu. Na zmianę strategii wpłynął przede wszystkim jeden z głównych inwestorów multimiliarder Carl Icahn, który zagroził członkom zarządu, że pociągnie ich do odpowiedzialności cywilnej, jeśli AOL zostanie wyceniony przy sprzedaży zbyt nisko. Perspektywy America Online, która jako serwis internetowy przegrała wojnę z providerami szybkich łączy internetowych, zaczęły się poprawiać wraz z ożywieniem na rynku ogłoszeń online. Obecnie władze Time Warner szukają więc sojuszy, które poprawiłyby kondycję finansową AOL. Dlatego też prowadzono równolegle rozmowy zarówno z Microsoftem, jak i z Google. Negocjacje z firmą Billa Gatesa przyniosły najwyraźniej dużo lepsze rezultaty, bo źródła zbliżone do obu spółek mówią o możliwości zawarcia porozumienia jeszcze przed końcem bieżącego roku - najprawdopodobniej już w trzecim tygodniu grudnia.
Według przecieków, Time Warner i Microsoft mają połączyć swoje działy zajmujące się serwisem ogłoszeń internetowych bez poważniejszych zmian w strukturze kapitałowej. Joint venture będzie sprzedawało ogłoszenia internetowe zarówno do portalu America Online, jak i do należącego do Microsoftu MSN. AOL ma także zrezygnować z wyszukiwarki Google w oferowanym serwisie internetowym na rzecz MSN. Oba serwisy internetowe pozostaną jednak pod kontrolą swoich dotychczasowych właścicieli.
Time Warner posiada jednak luksus prowadzenia rozmów także z głównym konkurentem Microsoftu. Niewykluczone jest więc całkowite odwrócenie sojuszy i powrót do negocjacji AOL z Google. America Online płaci obecnie Google prowizję od zamieszczanych na swoich stronach reklam.
Nowy Jork