- Rząd, oczywiście, chce wejść do strefy euro. Tak naprawdę nie mamy innego wyboru, bo do tego się zobowiązaliśmy. Myślę, że z dużym prawdopodobieństwem do 2009 r. jesteśmy w stanie spełnić kryteria z Maastricht - powiedział M. Zuber. Kryteria służą do oceny gotowości kraju, który chce przyjąć wspólną walutę, na wejście do strefy euro.

Zdaniem doradcy premiera, autopoprawka nowego rządu do projektu przyszłorocznej ustawy budżetowej stwarza możliwość obniżenia stóp procentowych, o ile nie wzrośnie prawdopodobieństwo pojawienia się presji inflacyjnej. - Szkoda, że stopy nie są już niżej. Teraz jest już gorszy moment do tego, żeby je obniżać - stwierdził M. Zuber. Według niego, "dużo nam już nie zostało, może maksymalnie 0,5 punktu procentowego, może nieco, nieco więcej".

Halina Wasilewska-Trenkner z Rady Polityki Pieniężnej zapowiedziała wczoraj, że rada będzie się uważnie przyglądać danym na temat płac. - Otoczenie inflacyjne na dziś jest neutralne. Pytanie natomiast, co dalej będzie się działo z wynagrodzeniami, czy ostatnie dane to był szczyt, czy początek wzrostu - stwierdziła Wasilewska-Trenkner. W październiku roczny wzrost płac wyniósł 6,4%. Zdaniem analityków, był to jednorazowy wyskok. Na listopad prognozowana jest dynamika na poziomie 4%. GUS przedstawi te dane w czwartek.

W tym roku RPP obniżyła podstawową stopę o 200 punktów bazowych, do 4,5%.

Reuters