Blisko 22% zyskał na poniedziałkowej sesji kurs Beef-Sanu. Notowania Elstaru-Oils wzrosły mniej - nieco ponad 7%. Obroty były w obu przypadkach znacznie wyższe od przeciętnych. Po sesji spółki opublikowały korzystne komunikaty. Czy ktoś wiedział o nich wcześniej?
Mógł być przeciek
Po zamknięciu sesji Beef-San poinformował o złożeniu w Sądzie Rejonowym w Rzeszowie wniosku o wyznaczenie biegłego rewidenta. Ma zbadać wycenę spółki AJPI, którą giełdowa firma planuje przejąć w zamian za własne akcje serii E. Z naszych informacji wynika, że wniosek trafił do sądu już o godz. 12.45. Czy możliwe, że informacja przedostała się na zewnątrz? - Wygląda na to, że rynek wiedział o planowanym komunikacie, ale nie potrafię tego wyjaśnić. Ani ja, ani moi bliscy nie kupowaliśmy akcji - twierdzi Jerzy Biel, prezes Beef-Sanu.
Z kolei Elstar Oils opublikował w poniedziałek budżet na 2006 r. - Wykluczam możliwość przecieku informacji poufnej. Poniedziałkowy wzrost wpisuje się w trwający od kilku miesięcy trend. Oznacza to, że nie mamy do czynienia ze spekulacją, ale przemyślanym działaniem inwestorów, którzy od dawna monitorują poczynania firmy - podkreśla Stanisław Rosnowski, szef Elstaru Oils. Tymczasem rada nadzorcza spółki uchwaliła budżet już 5 grudnia. Od tego czasu do momentu jego publikacji kurs wzrósł o 13%, z 61 zł do 69 zł. - Nie mamy obowiązku ujawniania budżetu. Chcieliśmy po prostu podzielić się dobrą wiadomością z akcjonariuszami - wyjaśnia prezes Rosnowski.
Komisja Papierów Wartościowych i Giełd przygląda się podejrzanym zwyżkom z poniedziałkowej sesji. - W przypadku Elstaru Oils nie wykluczamy, że ktoś wiedział wcześniej o korzystnym komunikacie przekazanym przez spółkę po sesji. Sprawdzamy, czy nie doszło do wykorzystania informacji poufnej. Podobnie jest w przypadku Beef-Sanu. Podjęliśmy rutynowe w tej sytuacji działania - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik KPWiG.