Deficyt budżetowy na koniec listopada wyniósł 22 mld zł, czyli 63,4% planu na cały rok. To wprawdzie więcej niż w październiku o 1,6 mld zł, ale do 35 mld (a tyle miał wynieść niedobór) sporo brakuje. Dużo też brakuje do 28 mld zł (ok. 80% planu). Tymczasem z ostatnich wypowiedzi minister finansów Teresy Lubińskiej wynika, że takim właśnie niedoborem ma zamknąć się cały rok 2005.
Plany bliskie
przekroczenia
Dobra sytuacja budżetu to przede wszystkim zasługa wysokich wpływów budżetowych. W dwóch pozycjach - dochody państwowych jednostek budżetowych oraz tzw. pozostałe wpływy - wpłaty do kasy państwa grubo przekroczyły 100%. Ale także te najważniejsze pozycje - czyli dochody podatkowe - wyglądają bardzo dobrze. Zrealizowane do tej pory wpływy przekraczają już 90% planowanych.
Najlepiej pod względem zaawansowania wypadają dochody z podatku od firm. Po 11 miesiącach wpłaty wyniosły ponad 93% planowanych. W przypadku podatków pośrednich i podatku od osób fizycznych jest to przeszło 91%. Ale z tytułu podatku od osób fizycznych w listopadzie budżet uzyskał prawie 2,4 mld zł, czyli ponad 10% kwoty całorocznej. Tempo napływu pieniędzy z podatków pośrednich i od firm choć też wysokie było niższe - w ubiegłym miesiącu budżet dostał z każdego z nich po przeszło 9% sum zaplanowanych na cały rok. Jak łatwo wyliczyć - jeśli taka dynamika się utrzyma, dochody podatkowe przekroczą plan.