Reklama

W górę, ale wolniej od rynku

Od początku maja indeks, w skład którego wchodzą spółki z przemysłu ciężkiego, jest w trendzie wzrostowym. Na początku miesiąca ustanowił rekord wszech czasów (3873,1 pkt), ale w zwyżce bierze udział tylko część firm. Pozycję lidera utrzymuje KGHM.

Publikacja: 16.12.2005 07:42

Notowania miedziowego koncernu są najwyższe w historii. Ale nie tylko ta spółka bierze udział w trendzie wzrostowym. Historyczne maksima regularnie biją także papiery Impexmetalu, w gronie liderów znajdują się również Milmet, Odlewnie i Zetkama. Biorąc pod uwagę ostatni miesiąc, mocno wzrosły również walory FAM-u.

Z drugiej strony część papierów praktycznie wypadła z obiegu. Już ponad rok trwają trendy boczne na akcjach Ferrum (wykres powoli kieruje się w kierunku południowym), Hutmenu, Kęt, Mennicy i Stalproduktu. Jeśli taka sytuacja utrzyma się w kolejnych miesiącach, pozycja Kęt w składzie indeksu WIG20 może być zagrożona. W ostatnim rankingu spółka uplasowała się na 19. miejscu, tymczasem przy okazji rewizji rocznej, która sporządzana jest na początku lutego, bezpieczne są tylko papiery zajmujące przynajmniej 25. pozycję. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym rocznym rankingu Kęty jeszcze nie będą mieć kłopotów z utrzymaniem pozycji w gronie największych spółek, ale w kolejnym roku sytuacja może się zmienić.

Indeks

bije rekordy

Wypadkową trendów rosnących i konsolidacji widocznej na wykresach części firm jest średnioterminowy trend wzrostowy indeksu branżowego. Wzrostową tendencję opisuje formacja kanału o wysokości 200 punktów. Z punktu widzenia analizy technicznej nie będzie zatem kłopotu ze wskazaniem momentu, kiedy skończy się hossa. Stanie się tak, jeśli wykres indeksu spadnie poniżej dolnego ramienia tego kanału. Ponieważ stanowiąca to ramię linia trendu wzrostowego ma aż cztery punkty zaczepienia, można jej przypisać duże znaczenie. Niektóre sygnały można odczytać jako zapowiedź przełamania wspomnianego wsparcia. Warto zwrócić uwagę, że do zmiany trendu doszło na wykresie siły relatywnej, mierzącej zachowanie Indeksu Przemysł Ciężki, względem Indeksu Cenowego. Na sesji w środę, kiedy na rynku zanotowaliśmy szereg rekordów, IPC ledwo zyskał na wartości. Tylko KGHM poprawił historyczne maksimum. W efekcie wskaźnik siły relatywnej znalazł się na najniższym poziomie od ponad roku.

Reklama
Reklama

Warto też zwrócić uwagę na pewien powtarzający się w ostatnich tygodniach schemat. Kursy niektórych spółek mocno wzrosły, po czym nastąpił skokowy wzrost wolumenu i zmiana trendu. W ten sposób zachowały się w połowie października papiery Zetkamy (kurs spadł ponad 10%), pod koniec listopada walory FAM-u (zwrot na poziomie poprzedniego szczytu) i Odlewni (jednocześnie przełamane zostało wsparcie na wysokości 5 zł). W miarę zbliżania się do istotnej strefy oporu 16-17 zł, zwiększa się również skala transakcji akcjami Milmetu. Trudno jest jeszcze ocenić, jakie znaczenie mają zbudowane wierzchołki, nie zostały bowiem przełamane na tyle istotne wsparcia, żeby można było mówić o zmianie trendów średnioterminowych. Niemniej wysoki wolumen po istotnej zwyżce kursu informuje, że część inwestorów, którzy kupili akcje taniej, uznała ich potencjał wzrostowy za wyczerpany.

Otoczenie nie sprzyja

Na taką decyzję inwestorów wpływ mogą mieć dwa czynniki - coraz wyższy kurs złotego wobec euro, który ogranicza marże ze sprzedaży eksportowej, i spadek cen w kraju, co z kolei ogranicza zyski ze sprzedaży krajowej. Mimo że w III kwartale 2005 r. tempo wzrostu gospodarczego w kraju wzrosło do 3,7%, to ceny na poziomie producentów spadają. W październiku, w przemyśle przetwórczym, roczna zmiana wskaźnika cen wyniosła -2,1%, co oznacza, że była najniższa od początku 2002 r. Po generalnym pogorszeniu w wynikach finansowych widocznym w III kwartale 2005 r. (wyjątek - KGHM, wysoka dynamika zysków FAM wynika z przejęcia Mostostalu Wrocław), trudno jest inwestorom oczekiwać poprawy w perspektywie najbliższych trzech miesięcy. Wnioski te potwierdza środowy komunikat zarządu Kęt informujący, że spółka nie wypełni prognoz finansowych na 2005 r., przede wszystkim ze względu na niekorzystne relacje kursowe (zbyt drogi złoty i dolar) i wysokie ceny aluminium (główny surowiec wykorzystywany w produkcji). Deflacja na poziomie cen producentów informuje, że firmy nie są w stanie przerzucać wzrostu kosztów na klientów.

Roczna zmiana cen na poziomie -2,1% ma jednak także dobre strony. Dość ciężko wyobrazić sobie, żeby była niższa. Po 2000 r. minimum inflacji na poziomie cen producentów w przemyśle przetwórczym zanotowaliśmy w listopadzie 2001 r. -3,1%. Nim dołek ten został osiągnięty, roczna inflacja zmniejszała się przez 18 miesięcy, w którym tylko jeden przyniósł zwyżkę wskaźnika. Teraz również spadek trwa 18 miesięcy, a po drodze mieliśmy ledwie dwa wzrostowe okresy. Wygląda zatem na to, że najgorsze już minęło.

Zaskakujące

rekomendacje analityków

Reklama
Reklama

Dwie spółki z przemysłu ciężkiego wchodzą w skład indeksu WIG20 - Kęty i KGHM. I tylko te dwie firmy są regularnie oceniane przez analityków. Porównanie rekomendacji jest zaskakujące. Według agencji Bloomberga, Kęty w ostatnich 12 miesiącach otrzymały 6 rekomendacji - 3 "kupuj" i 3 "trzymaj". Daje to średnią punktową równą 4 (Bloomberg przelicza rekomendacje na punkty wg następującego schematu - kupuj = 5 punktów; trzymaj = 3 punkty; sprzedaj = 1 punkt). W tym samym czasie KGHM oceniono 13 razy, z czego aż pięciokrotnie zalecano sprzedaż tych walorów. Średnia punktowa wynosi 2,7 i jest istotnie niższa niż średnia dla wszystkich spółek z WIG20 (3,5). Tymczasem roczna zmiana kursu KGHM (81%) i Kęt (-7%) różni się aż o 88 punktów procentowych na korzyść firmy, która oceniana jest słabiej. To jeszcze raz potwierdza starą giełdową prawdę, że jeśli jakaś spółka oceniana jest przez wszystkich bardzo podobnie, jest praktycznie przesądzone, że zachowa się inaczej, niż wynika to ze zgodnej opinii specjalistów. W odniesieniu do KGHM można zaryzykować twierdzenie - dopóki firma zbiera słabe rekomendacje (ostatnio opinie poprawiają się), kurs będzie rósł. Choć nie wynika z tego konkretna prognoza o zasięgu zwyżki, jest to jednak zachęta, żeby przyłączyć się do trendu. Mimo że fala wzrostowa trwa już od siedmiu miesięcy, a cała hossa od przeszło dwóch lat.

Wyceny

zróżnicowane

Biorąc pod uwagę wskaźnik C/Z, Kęty wyceniane są na poziomie zbliżonym do średniej dla dużych spółek, natomiast KGHM znacznie poniżej tej średniej. Jednocześnie w ostatnich czterech kwartałach miedziowy kombinat wyceniany był przeciętnie na 4,6. Bieżący wskaźnik (6,2) w połączeniu z poprawiającymi się ocenami analityków informuje, że opinia rynku o spółce powoli zmienia się na pozytywną. A jak to działa na kurs akcji, obrazuje przypadek Kęt.

Akcje pięciu firm z przemysłu ciężkiego uwzględniane są przy wyliczaniu indeksu WIRR. Wskaźniki C/Z dla czterech z nich wahają się w przedziale 12-15 i są nieco wyższe niż średnia (11), dla tych spółek z WIRR, które osiągnęły w ostatnich czterech miesiącach zyski. Bardzo niski C/Z dla FAM-u wynika z przejęcia przez firmę wrocławskiego Mostostalu i uwzględnienia w raporcie za II kwartał 2005 roku zysku wynikającego z nadwyżki wartości nabytych aktywów nad zapłaconą za nie ceną. Generalnie jednak wyceny firm z przemysłu ciężkiego określić można jako przeciętne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama