Reklama

Wspólne inwestowanie bardziej opłacalne

Fundusze inwestycyjne są w stanie więcej zarobić niż przeciętni gracze samodzielnie handlujący akcjami. Na dodatek umożliwiają ograniczenie ryzyka dzięki dywersyfikacji portfela.

Publikacja: 16.12.2005 08:14

Od jesieni ubiegłego roku obserwujemy wzmożony napływ środków do funduszy inwestycyjnych. Na koniec października br. aktywa zgromadzone w funduszach wszystkich kategorii wyniosły 54,2 mld zł. W 2005 roku wpłynęło do nich netto 16,5 mld zł. Natomiast podczas całego poprzedniego roku saldo wpływów wyniosło zaledwie 4,5 mld zł. Dla porównania: na koniec października zobowiązania banków wobec gospodarstw domowych (depozyty) wyniosły 218,1 mld zł. Od początku tego roku zwiększyły się o 8,2 mld zł.

Analizując dane historyczne, można zauważyć, że wzrost zainteresowania inwestowaniem w jednostki funduszy następował po osiągnięciu przez nie atrakcyjnych stóp zwrotu. Ponieważ TFI uzyskały dobre wyniki w ubiegłym roku, właśnie pod koniec tamtego roku rozpoczął się napływ środków do funduszy. Inwestorzy "kupują" więc przede wszystkim rezultat historyczny.

Czy rzeczywiście, patrząc z pewnej perspektywy, warto było inwestować w jednostki funduszy?

Inwestorzy obecni na krajowym rynku funduszy z pewnością zaliczą minioną część roku do udanych. Lokując w fundusze akcyjne od początku roku można było zyskać nawet 28,4% brutto (przed odjęciem podatku).

Wyniki poszczególnych funduszy różnią się w zależności od klasy aktywów, w jaką dany podmiot lokuje pozyskane środki. Podmioty inwestujące w dłużne papiery wartościowe z reguły charakteryzują się niższą zmiennością wyników i niższym oczekiwanym zwrotem z inwestycji. Fundusze inwestujące w akcje charakteryzują się dużą zmiennością (ryzykiem), ale oczekiwany zysk jest wyższy. Na ogół im wyższe potencjalne ryzyko, tym większy wymagany zwrot z inwestycji, jaki powinna ona zapewnić.

Reklama
Reklama

Aby stwierdzić, czy inwestowanie w fundusze było opłacalne, należy te inwestycje porównać do alternatywnych możliwości ulokowania kapitału, czyli do samodzielnego inwestowania na rynku kapitałowym oraz do lokat bankowych.

Dla większości funduszy akcyjnych punkt odniesienia (benchmark) stanowią indeksy WIG20 lub WIG. Zachowanie się głównych indeksów obrazuje tabela nr 2.

W każdym z omawianych okresów fundusze akcyjne zachowywały się średnio gorzej niż ich benchmark, bez względu na to, czy był to WIG czy WIG20. Wynik funduszu zawsze będzie różny od indeksu ze względu na koszty zarządzania. Jednak samodzielne inwestowanie na własny rachunek w portfel złożony z akcji spółek wchodzących w skład indeksów, w szczególności WIG, również nie gwarantuje otrzymania zwrotu równego zyskowi benchmarku. Do inwestowania na własny rachunek w indeks konieczne jest utrzymanie rachunku papierów wartościowych i uiszczanie prowizji od każdego kupna i sprzedaży; średnio jest to 0,4% wpłaty, przy czym nie mniej niż wartość minimalna. W okresie hossy, jaka miała miejsce w trzech ostatnich latach, można było pobić średni wynik funduszy akcyjnych. Jednak biorąc pod uwagę inne okresy, które nie charakteryzowały się aż taką zwyżką na rynku i na dodatek dysponując stosunkowo niewielkimi środkami (np. kilkadziesiąt tys. zł), trzeba byłoby się liczyć, że nadwyżka zostanie najprawdopodobniej pochłonięta przez te opłaty.

Poza tym różne jest względne zachowanie się funduszy i indeksów w zależności od rozpatrywanego okresu. Na przykład w 2004 roku zwrot z indeksu WIG20 wyniósł 24,6%, a z WIG 27,9%, średni zwrot z funduszy akcyjnych 22,7%, a maksymalny w tej grupie - 35,8%. Przy takich zależnościach samodzielne inwestowanie w benchmark nie byłoby już tak opłacalne, uwzględniając koszty transakcyjne.

Bardzo często zainteresowaniem indywidualnych inwestorów cieszą się również pierwsze publiczne oferty. Efektem jest znaczna redukcja zleceń i proporcjonalny przydział papierów.

W 2005 roku 32 spółki przeprowadziły takie emisje na Giełdzie Papierów Wartościowych. Niejednokrotnie zapisując się na akcje w ofercie publicznej można było pomnożyć oszczędności, ponieważ cena emisyjna była znacznie niższa niż ceny otwarcia i zamknięcia na pierwszej sesji.Biorąc pod uwagę okres od przydziału akcji po cenie emisyjnej do 15 listopada, najwięcej można było zarobić na akcjach Biotonu (325%), PC Guard (268%) oraz Jago (77%). Najbardziej zniżkowały walory Śrubeksu (38%), Polmosu Lublin (36%) oraz Opoczna (33%). Biorąc pod uwagę kurs zamknięcia z pierwszego dnia notowania spółek na giełdzie w stosunku do ceny emisyjnej, najwięcej można było zyskać na akcjach PC Guard (60%), Zelmera (33%) oraz PGNiG (28%). Największe straty podczas pierwszego notowania przyniosły akcje Zetkamy, które zniżkowały o 9%, Polish Energy Partners (spadek o 8%) i Graala (o 6%).

Reklama
Reklama

Kupując akcje spółek, które w tym roku zadebiutowały na giełdzie, w ciągu pierwszego dnia notowań średnio można było zyskać 8% (przejmując je po cenie emisyjnej, a sprzedając po kursie zamknięcia z debiutu), a trzymając je do 15 listopada - 28%. Jest to więcej, niż przyniosłaby strategia oparta na czystym benchmarku (stopa zwrotu z WIG20 od początku roku do 15 listopada wyniosła 24,7%, a WIG 24,2%), ale odchylenie od przeciętnych wyników uzyskanych przy uczestnictwie w pierwszych publicznych ofertach jest znaczne.

Zyski inwestora z udziału w IPO są często ograniczane przez konieczność zaciągnięcia kredytu na zakup papierów wartościowych. W pierwszych ofertach publicznych często występuje wysoka redukcja zapisów na akcje, jednak mimo przydziału nieznacznej liczby papierów trzeba dysponować odpowiednimi środkami na całość zlecenia w momencie jego składania. Tylko w sześciu przypadkach na 32 tegoroczne publiczne oferty nie było redukcji w transzy inwestorów indywidualnych, w 10 przypadkach redukcja wyniosła powyżej 90%, a w 23 - powyżej 50%. Posiłkowanie się kredytem generuje dodatkowe koszty (prowizja za udzielenie, często też odsetki). Długoterminowa stopa zwrotu z funduszu jest z reguły wyższa niż stopa zwrotu z przypadkowo dokonanych inwestycji. Ponadto, gdy zapis na akcje składa fundusz inwestycyjny, jest w lepszej sytuacji, bo w transzach inwestorów instytucjonalnych redukcje są niższe. W przypadku jednego debiutu w tym roku - SkyEurope - inwestorzy indywidualni w ogóle nie mieli możliwości zakupu akcji, ponieważ spółka skierowała ofertę tylko do inwestorów instytucjonalnych.

Zarówno inwestowanie bezpośrednio na giełdzie, jak też inwestowanie w fundusze wiąże się z pewnym ryzykiem utraty zaangażowanych środków ze względu na zmiany ceny akcji. Najmniejszą zmiennością, a więc i ryzykiem charakteryzują się fundusze rynku pieniężnego.

Zyski zrealizowane przez te fundusze można porównywać do oprocentowania depozytów, stanowiących bezpośrednią alternatywę lokowania środków, dostępną dla inwestora indywidualnego. Kształtowanie się stóp zwrotu z portfeli obligacyjnych oraz średnie ważone oprocentowanie depozytów terminowych gospodarstw domowych przedstawia wykres.

Od początku 2005 roku średnie oprocentowanie depozytów terminowych wyniosło 3,3% (przed opodatkowaniem) w skali roku. Dla porównania, fundusze obligacyjne podczas ostatnich 12 miesięcy przyniosły zysk średnio 7,1%.

Zatem, oceniając względną atrakcyjność funduszy inwestycyjnych i alternatywnych form oszczędzania podczas ostatniego roku, można dojść do wniosku, że korzystniej było wybrać fundusze obligacyjne niż utrzymywać środki na lokacie bankowej. Fundusze akcyjne nie w pełni skorzystały z hossy na rynku akcji mającej miejsce w 2005 roku. Spektakularny wzrost w ostatnich miesiącach zwiększa atrakcyjność działania na własny rachunek i pokrywa z nawiązką koszty transakcyjne.

Reklama
Reklama

Jednak w 2005 roku motorem wzrostu na giełdzie były największe i najbardziej płynne spółki, które mają najwyższy udział w indeksie. W długim terminie korzystniejsza jest większa dywersyfikacja. Zachowanie kursów mniejszych i średnich spółek przez większą część roku było źródłem rozczarowania dla inwestorów. Dlatego w tym roku właściwą strategią inwestycyjną było trzymanie się "jak najbliżej" indeksów, odwrotnie niż w 2004 roku. Jeżeli więc nie poświęca się wystarczająco dużo czasu na śledzenie na bieżąco rozwoju sytuacji na rynku kapitałowym, warto zarządzanie aktywami powierzyć specjalistom.

Fundusz, lokując zebrane od sporej grupy klientów pieniądze, ma dużo większe możliwości zbudowania zróżnicowanego portfela niż pojedynczy inwestor. Inwestowanie na własny rachunek zaczyna się opłacać przy posiadaniu wysokiego wkładu. Często też dostęp do pewnych instrumentów (np. papierów dłużnych) jest niemożliwy dla drobnego inwestora. Jednak należy pamiętać, że inwestując w fundusz, trzeba raczej nastawić się na zysk w horyzoncie długoterminowym, w perspektywie kilku lat.

Obliczenia dotyczące stopy zwrotu z funduszy

zostały przeprowadzone z pominięciem funduszy które działają krócej niż 3 lata.

39,9 %- tyle zarobił najlepszy fundusz inwestycyjny w ostatnich 12 miesiącach

Reklama
Reklama

(licząc do końca listopada) - Arka Akcji zarządzany przez BZ WBK AIB TFI

Około 200 - tyle zagranicznych funduszy inwestycyjnych może sprzedawać jednostki w Polsce na podstawie notyfikacji. Ich liczba systematycznie rośnie.

Zbigniew Jagiełło,

prezes Pioneera

Największym zagrożeniem dla rynku funduszy inwestycyjnych w Polsce są niestabilne i zmieniające się ramy prawne, w jakich fundusze funkcjonują.

Reklama
Reklama

Cezary Iwański,

wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management

Ze społeczeństwa ciułaczy w szybkim tempie stajemy się społeczeństwem inwestorów. Aktywa finansowe Polaków w ostatnich czterech latach rosły w tempie średnio 13% rocznie. Prawdopodobnie

na koniec 2005 roku aktywa funduszy inwestycyjnych i emerytalnych wyniosą około 15% PKB.

Autor to analityk finansowy

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama