Koncerny farmaceutyczne planowały, że umowa o połączeniu zostanie podpisana w dniu ich WZA - 27 października. Jednak wcześniej o dodatkowe informacje zwróciła się do nich amerykańska Federalna Komisja Handlu, która musi zaaprobować transakcję. Opóźniło to fuzję. W efekcie wydłużył się też termin, w którym akcjonariusze Ivaksu muszą się zdecydować, czy wolą pieniądze, czy papiery Tevy. Mają to zrobić najpóźniej na dwa dni przed zamknięciem transakcji.
Spółki poinformowały, że proces uzyskiwania niezbędnych zezwoleń dobiega końca. I że złożyły wniosek o wyrażenie zgody na zawarcie umowy połączeniowej. Jej podpisanie planują na 12 stycznia. To znaczy, że akcjonariusze Ivaksu muszą się zdecydować do 10 stycznia. W praktyce jednak polscy akcjonariusze, którzy jeszcze tego nie zrobili, będą musieli - ze względów proceduralnych - dokonać wyboru kilka dni wcześniej, czyli w pierwszych dniach nowego roku.
Zgodnie z warunkami fuzji, akcjonariuszom Ivaksu zaoferowano za każdą akcję 26 USD lub 0,8471 ADR-u Tevy, który będzie można sprzedać na amerykańskiej giełdzie. KPWiG dopuściła formalnie Tevę do obrotu na GPW, ale jej papiery nie trafią do notowań. Na piątkowej sesji kurs Ivaksu na GPW wyniósł 109 zł.
Teva i Ivax podpisywały umowę o połączeniu 25 lipca. Pod koniec listopada zgodę na fuzję wydała Komisja Europejska.
Amerykański Ivax Corporation pojawił się na warszawskiej giełdzie po tym, jak w wyniku dwóch wezwań w 2004 r. skupił niemal wszystkie akcje Polfy Kutno i wycofał ją z obrotu. Ivax za akcje Polfy zaoferował własne walory. 10 grudnia 2004 r. koncern zadebiutował na GPW.