Mijający rok był dla niemieckich papierów znakomity. Indeks DAX, skupiający papiery 30 największych spółek z giełdy we Frankfurcie, wspiął się od początku stycznia o 27%. Po raz pierwszy od 2002 r. przebił barierę 5000 pkt.
Co się na to złożyło? Niska wycena akcji, poprawa wyników finansowych spółek, osłabienie się euro - wymieniają analitycy. Nie zapominają też o lekkim ożywieniu w gospodarce, które nadeszło pod koniec roku. Podkreślają, że nastrojom inwestorów nie zaszkodziła polityczna zawierucha - przez dwa miesiące po wyborach trwał pat, zanim Angela Merkel objęła urząd kanclerza.
A jakie są typy na kolejny rok? - Nie będziemy zaskoczeni, jeśli rynek akcji osiągnie w drugim lub trzecim kwartale 2006 r. jeszcze wyższy poziom niż się teraz oczekuje. Spokojnie możemy sobie wyobrazić, że DAX sięgnie 6000 pkt i będzie to w pełni uzasadnione - mówią analitycy z MM Warburg.
Cytowani przez agencję AFP specjaliści z Commerzbanku twierdzą, że przed połową roku DAX dojdzie do 5850 pkt. Wszyscy opierają prognozy na tych samych przesłankach: w przyszłym roku największa w Europie gospodarka dalej powinna przyspieszać, a dolar będzie silny w stosunku do euro. To drugie jest szczególnie ważne dla eksporterów, którzy stanowili ostatnio motor napędowy dla wzrostu PKB. Prognozy niemieckich instytutów ekonomicznych mówią o zwyżce produktu krajowego o 1,7% w przyszłym roku. Rząd na razie przewiduje wzrost o 1,2%, ale najprawdopodobniej wkrótce podniesie szacunki.
W tej sytuacji przedsiębiorstwa zza Odry powinny pokazać znacznie lepsze wyniki finansowe niż w tym roku. Zyski spółek giełdowych wzrosną średnio o 11% - szacują analitycy MM Warburg. Wskazują, że najwięcej szans na poprawę wyników mają firmy motoryzacyjne oraz z sektora energetycznego i IT. Na przyszłorocznym piłkarskim mundialu najwięcej mogą skorzystać firmy szyjące odzież sportową, w tym gigant na skalę światową - koncern Adidas.