Informację tę podał wczoraj dziennik "La Repubblica", nie ujawniając jej źródła. Potwierdzają się więc zapowiedzi prezesa mediolańskiej instytucji Massimo Capuano, który sześć miesięcy temu mówił o debiucie w przyszłym roku. Teraz termin został określony bardziej konkretnie.
Massimo Capuano był dzień wcześniej cytowany przez inną gazetę, francuską "La Tribune". Powiedział w wywiadzie, że giełda będzie szukać partnera na międzynarodowym rynku. - Koniecznie musimy znaleźć międzynarodowego partnera - stwierdził Capuano. Wskazał dość jednoznacznie, dokąd Borsa Italiana się skieruje. - Zawsze mówiłem, że dla Włoch najważniejszym partnerem finansowym jest Londyn - dodał prezes giełdy.
Według "La Repubbliki", plany sprzedaży akcji i międzynarodowego sojuszu się nie kłócą. Pierwszy ma być debiut, a poszukiwania kooperanta to nieco dalsza perspektywa.
Obecnie na rynku publicznym jest notowanych kilku europejskich operatorów giełdowych. Są wśród nich m.in. London Stock Exchange, paneuropejski sojusz Euronext i giełda w Atenach. W wypadku Borsa Italiana o sprzedaży akcji mówiło się już w 2003 r. Proces jednak się opóźnił, przede wszystkim ze względu na konflikt interesów. Giełda była bowiem regulatorem dla spółek, które są notowane na jej parkiecie, więc w przypadku debiutu musiałaby nadzorować samą siebie. Ostatnio przepisy się zmieniły i takiego konfliktu już nie będzie.
Według szacunków pochodzących z połowy tego roku, wartość rynkowa Borsa Italiana mogłaby sięgać 750 mln euro. Wymieniano wówczas tę instytucję jako obiekt przejęcia dla jednego z europejskich potentatów: giełdy w Londynie, Deutsche Boerse bądź Euronextu. Ostatnio te spekulacje przycichły, choć o konsolidacji giełd na Starym Kontynencie wciąż mówi się bardzo głośno.