Reklama

Możemy być mniej ostrożni

6,76 mld zł - na taką sumę opiewają poręczenia i gwarancje udzielone przez rząd w 2005 r. Od nowego roku tego typu zobowiązania nie będą już brane pod uwagę przy obliczaniu długu publicznego. Oddala się tym samym perspektywa powrotu do procedur ostrożnościowyh zapisanych w ustawie o finansach publicznych.

Publikacja: 31.12.2005 07:22

W kończącym się 2005 r. Skarb Państwa udzielił poręczeń głównie na inwestycje infrastrukturalne. Rekordową gwarancję (ponad 3,16 mld zł) uzyskało konsorcjum Gdańsk Transport Company, budowniczy i przyszły zarządca płatnej autostrady A-1 między Gdańskiem a Toruniem. GTC zabezpieczyło sobie w ten sposób wypłaty z Krajowego Funduszu Drogowego (umowa spółki z rządem zakłada, że przychody z myta trafią najpierw do KFD, a stamtąd do koncesjonariusza). Dzięki temu zdobyło kredyty na budowę.

Zabezpieczamy kredyty EBI

Rząd poręczył też dwa kredyty Europejskiego Banku Inwestycyjnego na zwiększenie płynności Funduszu Drogowego (łącznie na sumę 2,93 mld euro). Pożyczka umożliwia np. budowę autostrady A-2 między Koninem a Łodzią.

Rząd udzielił także kolejny raz gwarancji dla Polskich Linii Kolejowych (zarządca infrastruktury) - tym razem na sumę 489,1 mln zł. PLK pożycza w EBI na remonty torowisk. Inaczej, jak w poprzednich latach, w 2005 r. nie było poręczeń dla firm z trudnych sektorów gospodarki (w 2004 r. dominowały np. gwarancje kredytów stoczni, wcześniej z pomocy państwa korzystały m.in. huty).

33 mld poręczeń

Reklama
Reklama

Resort finansów szacuje wstępnie, że łączna suma poręczeń Skarbu Państwa (po uwzględnieniu wygasłych gwarancji) wzrosła z 29,4 mld zł (koniec 2004 r.) do około 33 mld zł. Do tej pory ekonomistów bardziej jednak interesowało, jaką ich część stanowią przewidywane (ważone ryzykiem) wypłaty. O tę kwotę powiększano bowiem dług publiczny.

Z danych MF na koniec września wynika, że potencjalne wypłaty stanowiły 1,26% PKB. W 2004 r. było to 1,33% PKB. Same poręczenia spowodowały wtedy wzrost wskaźnika zadłużenia z ponad 48,8% do 50,2%. Ponieważ przekroczyliśmy 50-proc. pułap, przy konstruowaniu budżetu na 2006 r. obowiązywały procedury oszczędnościowe z ustawy o finansach publicznych. Stanowią one, że proporcja deficytu do dochodów budżetu nie może w kolejnych latach rosnąć. Przy podobnych ograniczeniach powstawał budżet na 2005 r. (w 2003 r. dług wyniósł 51,5% PKB). Dopiero w listopadzie GUS zrewidował wielkość PKB. W efekcie dług za 2004 r. zmalał do 48,2%, czyli obostrzenia nie muszą być brane pod uwagę.

Od 2006 r. dług bez gwarancji

Wygląda na to, że ponowne przekroczenie 50-proc. pułapu szybko nie nastąpi. W styczniu wchodzi w życie nowa ustawa o finansach publicznych. Od tej pory ewentualnych wypłat gwarancji nie będziemy w ogóle wliczać do długu publicznego. W ten sposób nasza krajowa metodologia zbliży się do metodologii Eurostatu. Wytyczne ESA95 stanowią bowiem, że dług powiększają tylko te gwarancje, o których wiadomo, że będą wypłacane. Gdyby stosować się do ESA 95, to takich przypadków w Polsce mamy niewiele (głównie poręczenie dla Agencji Rynku Rolnego na 670 mln zł).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama