Analitycy przypominają, że rok 2005 upłynął pod znakiem silnego umocnienia złotego zarówno w stosunku do euro, jak i dolara. W grudniu kurs euro/złoty spadł do poziomu 3,81, najniższego od blisko czterech lat. Dlatego w styczniu oczekują korekty na rynku.

W kolejnych miesiącach kluczowe znaczenie dla wyceny złotego będą mieść wydarzenia polityczne i dane makro. Według WGI, patowa sytuacja w Sejmie może sprawić, że partie będą dążyć do wcześniejszych wyborów. Dotyczy to zarówno PiS, które - jak pokazało głosowanie nad "becikowym" może mieć problemy z samodzielnym rządzeniem, jak i ugrupowań opozycyjnych, zwłaszcza PO. "Pierwszą okazję do rozwiązania parlamentu nowy prezydent będzie mieć w lutym, na kiedy przypada ostateczny termin przyjęcia budżetu" - czytamy w specjalnym raporcie WGI.

Jego autorzy zwracają uwagę na ryzyko niespełnienia założonego w budżecie 4,3-proc. wzrostu gospodarczego, a tym bardziej prognozowanej przez premiera dynamiki PKB na poziomie 5%. Sytuacja makroekonomiczna w Polsce co prawda jest coraz lepsza, ale zagrożeniem dla nas jest spowolnienie w gospodarce światowej, głównie Chin i USA.

Nałożenie na siebie tych dwóch czynników - słabszego wzrostu oraz kryzysu politycznego, w tym konieczności nowelizowania budżetu w drugiej połowie 2006 r. - może spowodować wzrost w ciągu roku kursu euro do 4,3 zł. w przeciwnym wypadku euro powinno się osłabić do 3,5 zł. Wczoraj wspólna waluta kosztowała 3,85 zł.