Anton Orlich udzielił aż 12 poprawnych odpowiedzi na 15 pytań, które zadano uczestnikom na początku 2005 r. Jego prognozy sprawdziły się więc w 80%.

Po raz piąty z rzędu (na 9 edycji) konkurs zorganizowany przez dziennik "USA Today" wygrał laik, a nie analityk z Wall Street. Pocieszeniem mógł być fakt, że konkurencja w tym roku była bardzo ostra, a pytania trudne. Wśród trzech zawodników, którzy zaliczyli 11 poprawnych odpowiedzi, znalazł się też doradca AIM Leisure Fund Mark Greenberg.

Trzeba było, między innymi, przewidzieć, kogo wybierze koncern Disneya jako następcę na stanowisku dyrektora generalnego (został nim Bob Iger, dotychczasowy prezes Disneya). Kto przejmie aktywa zbankrutowanej firmy telewizji kablowej Adelphia (Time Warner, który wygrał licytację z Comcastem). A także, która z dużych spółek sektora mediów i rozrywki osiągnie w 2005 r. największy wzrost (Warner Music Group). Zwycięzcy trafnie przewidzieli również, że ani Federalna Komisja Komunikacji, ani Kongres nie zajmą się kwestią rozluźnienia przepisów dotyczących koncentracji mediów.

- Można mnie nazwać amatorem - powiedział dziennikarzom Anton Orlich. - Najbardziej jednak interesuję się polityką. Trochę w tym było kokieterii. Zwycięzca Media and Entertainment Prognostication Contest już zamierza przejść na zawodowstwo - po skończeniu studiów będzie pracować w firmie McKinsey & Co. i chce specjalizować się właśnie w rynku mediów.

Nowy Jork