Niewiara w hossę nie popłaca. Przekonali się o tym wszyscy studenci, którzy wczoraj tak chętnej pozbywali się akcji największych spółek. Podczas wtorkowej sesji podaż była blisko dwukrotnie większa niż popyt. Jeszcze bardziej żałować mogą ci gracze, którzy od kilku dni wyprzedawali akcje KGHM. Te podrożały wczoraj aż o 6,4% i kosztują 68 zł. Kilku graczom udało się dzięki temu zarobić ponad 8 tys. zł. Wśród nich jest Marek Kowalski z Politechniki Krakowskiej. Wartość jego portfela zwiększyła się o 8,1 tys. zł, do 135 tys. zł, co zagwarantowało mu pierwsze miejsce. Z pozycją lidera pożegnał się natomiast Paweł Serafin z Uniwersytetu Rzeszowskiego. Mimo że wczoraj wartość jego rachunku nie zmieniła się, to spadł na 13. miejsce.
W środę wartość obrotów w grze wyniosła 60 mln zł, z czego prawie 38 mln zł przypadło na transakcje sprzedaży. Cały czas długich pozycji w portfelach młodych graczy jest zdecydowanie więcej niż krótkich, dzięki czemu z każdą wzrostową sesją na GPW ubywa rachunków "na minusie". Ich liczba spadła wczoraj do 534, podczas gdy miesiąc temu wynosiła prawie 1,7 tys. zł. Dodatnią stopę zwrotu notuje już prawie 3 tys. studentów.