Do podziału są trzy pasma po 33 kanały radiowe. Teoretycznie więc rynek może się wzbogacić o trzech operatorów. Do piątku do Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty nie wpłynęła jednak jeszcze żadna oferta. - Operatorzy wstrzymują się z decyzją do ostatniej chwili - przyznaje Jacek Strzałkowski, rzecznik URTiP-u.
Problem w tym, że liczba kanałów oferowana w jednym paśmie może nie wystarczyć do budowy ogólnopolskiej sieci. Poza tym, GSM 1800 nadaje się najbardziej do dużych miast. Budowa sieci masztów na terenach mniej zaludnionych jest w tym standardzie zbyt kosztowna.
Wirtualni mają szansę
Z tego też powodu potencjalni oferenci, którzy jeszcze nie działają na rynku komórkowym, starają się zapewnić umowy o wykorzystanie sieci z obecnymi operatorami. Negocjacje w tej sprawie prowadzi zarówno Netia, jak i Tele 2. Jest bardzo prawdopodobne, że te dwie spółki złożą oferty w przetargu. Netia zapowiadała, że pasmo GSM 1800 potrzebne jest jej do wypełnienia planów biznesowych związanych z częstotliwościami UMTS (które zdobyła w przetargu w połowie 2005 r.). Tele 2 informowało w ubiegłym tygodniu, że chce być "wirtualnym" operatorem (działającym na bazie infrastruktury konkurencji) i także poważnie rozważa wzięcie udziału w przetargu. Nic nie wiadomo, aby konkursem interesowały się inne spółki.
Wątpliwości obecnych graczy