Reklama

Nie tacy znów bierni zawodowo

Wyniki BAEL za trzeci kwartał pokazują, że gospodarka najprawdopodobniej wyrwała się już z marazmu i przeczekiwania "aby do lepszych czasów"

Publikacja: 09.01.2006 08:46

W morzu danych makro, które poznaliśmy w przedświątecznych tygodniach, stosunkowo mało uwagi przyciągnęły informacje o wynikach przeprowadzanego przez Główny Urząd Statystyczny Badania Aktywności Ekonomicznej Ludności. Pewnej, niezbyt dobrej, tradycji stało się więc zadość. No cóż - w monitorowaniu sytuacji na rynku pracy zazwyczaj atrakcyjniejsze wydają się publikowane co miesiąc informacje o bezrobociu rejestrowanym oraz o zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw.

Dane BAEL, jako kwartalne, w dodatku stosunkowo opóźnione (nawet w porównaniu z również kwartalnymi informacjami o rachunkach narodowych), uchodzą za mało ważne. Tymczasem dopiero one mogą stanowić dobrą podstawę do oceny sytuacji. Opisują bowiem dokładnie zmiany całej populacji pracujących, pokazują też, co dzieje się z bardzo istotną grupą - tj. osobami biernymi zawodowo.

Opublikowane ostatnio dane za trzeci kwartał okazały się piątymi z kolei, które mogą być interpretowane jako wskazujące, że sytuacja na rynku pracy ulega wyraźnemu polepszeniu. Mamy bowiem poprawę nie tylko sezonową, ale również - bardzo dużą - w odniesieniu do danych notowanych przed rokiem. Najważniejsze jednak jest potwierdzenie utrzymania silnego wzrostu liczby pracujących oraz niebagatelny postęp w aktywizacji osób niedawno jeszcze zawodowo biernych. Cieszy też, że wbrew niedawnym obawom rynek wciąż jest w stanie nie tylko zmniejszać poziom bezrobocia, ale również absorbować przyrost liczby osób w wieku produkcyjnym.

Według BAEL, w trzecim kwartale o 412 tys. osób wzrosła liczba pracujących. Jest to poprawa wyraźnie większa niż przed rokiem (w analogicznym okresie liczba pracujących wzrosła o 292 tys.). O 55 tys. spadła liczba bezrobotnych, ale o aż 382 tys. zmniejszyła się liczba zawodowo biernych. Jest to odmienna sytuacja niż przed rokiem. Między kwartałami drugim i trzecim bezrobotnych ubyło wtedy zdecydowanie więcej, bo 119 tys., ale populacja zawodowo biernych zmniejszyła się zaledwie o 124 tys. (Wypada tu przypomnieć naszą, nie tak dawną, praktykę redukcji liczby bezrobotnych, ale poprzez przechodzenie do bierności zawodowej.) Stopa bezrobocia wynosząca w trzecim kwartale 17,4% okazała się niższa od zanotowanej w kwartale drugim (18,1%) i lepsza od zanotowanej przed rokiem (18,2%).

W trzecim kwartale zatrudnienie okazało się o 385 tys. osób, tj. 2,8%, wyższe niż przed rokiem (analogicznie licząc w drugim kwartale o 265 tys., tj. 1,9%, natomiast w pierwszym o 302 tys. osób, tj. 2,2%). W koncentrującym uwagę rynku sektorze przedsiębiorstw zatrudnienie w trzecim kwartale było o około 2,1% i 100 tys. osób wyższe niż przed rokiem. Widać więc, że wzrost zatrudnienia poza sektorem przedsiębiorstw sięgnął 285 tys. osób, a jego tempo wyraźnie przekroczyło 3%. W trzecim kwartale płytszy okazał się spadek liczby bezrobotnych. Było ich o 89 tys. mniej niż przed rokiem, podczas gdy w drugim kwartale o 153 tys.

Reklama
Reklama

W tym wszystkim najciekawsze jest jednak porównanie dynamiki zatrudnienia i skali wzrostu gospodarczego. W trzecim kwartale dynamika PKB wyniosła 3,7%, natomiast wzrost zatrudnienia 2,8%. Poziom wydajności liczony dla całej gospodarki poprawił się więc o około 0,9%. Takiej więc wielkości wzrost gospodarczy okazałby się neutralny dla poziomu zatrudnienia. Dokładnie to samo tempo wzrostu wydajności zanotowano w kwartale drugim. Dynamika PKB wyniosła wtedy 2,8%, natomiast wzrost zatrudnienia 1,9%. W kwartale pierwszym przy dynamice PKB 2,1% i wzroście zatrudnienia o 2,2% wydajność okazała się wręcz niższa od zanotowanej przed rokiem o 0,1%. Powyższe wartości są absolutnie niespotykane w naszej praktyce - zazwyczaj bowiem tempo wzrostu wydajności oscyluje u nas w okolicach 3-4%.

Mamy teraz jednak nieco rozciągnięte w czasie odreagowanie sytuacji z pierwszego półrocza 2004 r. Przedsiębiorcy wyjątkowo wysokie (wtedy) poziomy zamówień potraktowali jako incydentalne i realizowali, zwiększając przeciętny czas pracy posiadanego personelu, nie zaś rozszerzając stan osobowy załogi. W konsekwencji przekraczający 6% wzrost gospodarczy praktycznie nie przyniósł wzrostu zatrudnienia (w pierwszym półroczu skala wzrostu wydajności sięgała około 6%). Już wyniki kwartałów trzeciego i czwartego 2004 r. świadczyły o dostosowywaniu poziomu zatrudnienia do wypracowywanej sprzedaży i stanowiły początek owego odreagowania nadzwyczajnej sytuacji (wydajność w trzecim kwartale wzrosła o 3%, a w czwartym o 1,5%). Obserwowana w kilku ostatnich kwartałach redukcja tempa wydajności jest też efektem zmian struktury wytwarzanego PKB, gdzie nastąpiło przesunięcie między przemysłem i usługami (w tych drugich wydajność liczona na zatrudnionego jest zazwyczaj niższa niż w przemyśle).

Wyniki BAEL za trzeci kwartał pokazują, że gospodarka najprawdopodobniej wyrwała się już z marazmu i przeczekiwania "aby do lepszych czasów". Tłumaczą też, skąd wziął się nadspodziewanie dobry wynik budżetu. Bezprzykładny wzrost zatrudnienia zaowocował większymi wpływami z tytułu podatków dochodowych, większym strumieniem składek na świadczenia społeczne, większymi dochodami z podatków pośrednich (mimo że dynamika PKB i inflacja okazały się mniejsze niż oczekiwano). Przestaje też dziwić popyt konsumpcyjny wyższy niżby można było oczekiwać na podstawie danych o dynamice płac i świadczeń. Wypada też podkreślić, że wzrost owego popytu nie musi mieć nieprzyjemnych konsekwencji w postaci zdynamizowania inflacji. Wszak wzrost funduszu płac w znacznej mierze wynika z większej liczby zatrudnionych - ma więc "pokrycie" w rosnącej ilości towarów i usług kierowanych na rynek.

Główny ekonomista BOŚ

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama