O 4 grosze spadł wczoraj kurs euro. Wspólna waluta była pod koniec dnia wyceniana na 4,76 zł, czyli najniżej od czerwca 2002 r. Wzmocnienie naszej waluty wiązano ze zmianą na stanowisku ministra finansów. Zyta Gilowska ma zwiększać szanse na naprawę finansów publicznych. Pierwszą weryfikacją takich nadziei stanie się ostateczny kształt budżetu państwa. Jeśli Sejm zdoła wprowadzić niekorzystne zmiany, wiara w siłę nowej minister finansów może osłabnąć.
Wraz z dotarciem EUR/PLN do 4,76 zł została wypełniona prognoza ruchu, wynikająca z tego, o ile spadały notowania euro po dwóch wcześniejszych odbiciach od rocznej średniej kroczącej. Obecna na dziennym MACD pozytywna dywergencja daje szansę, że właśnie w tej okolicy spadek EUR/PLN się zatrzyma.
Euro straciło wczoraj również w odniesieniu do dolara. Spadek wyniósł blisko 1 centa. Jako bariera dla zwyżki podziałało 61,8-proc. zniesienie wrześniowo-listopadowego ruchu w dół. Wypada ono przy 1,22. Teraz będziemy mieli zapewne zniżkę w okolice 1,2 USD, gdzie znajduje się szczyt z połowy grudnia. Jego test zdecyduje o tym, czy mocny wzrost euro z początku roku jest zapowiedzią trwalszej aprecjacji.