Reklama

Kto do tanga?

Platforma Obywatelska prosi Prawo i Sprawiedliwość o powrót do rozmów koalicyjnych. PiS nie mówi nie, na dodatek zapowiada przełożenie głosowań nad budżetem.

Publikacja: 11.01.2006 07:17

- Jesteśmy gotowi robić dobry rząd. Jeśli pan premier Marcinkiewicz i prezes Jarosław Kaczyński mają podobny pogląd jak my, to powinni projekt wspólnego rządu zaproponować - ogłosił wczoraj niespodziewanie Donald Tusk, lider PO. Platforma postawiła jednak warunek - zmiana rządu poprzez konstruktywne wotum nieufności.

PiS, borykający się z niewystarczającą liczbą głosów w Sejmie, nie wykluczył tej opcji. - Najbliższy Komitet Polityczny rozważy tę nową dla nas sytuację - odpowiedział zaskoczony szef partii Jarosław Kaczyński. - Chciałbym mieć lepsze informacje na temat intencji PO - dodał. Lider PiS wykluczył jednocześnie koalicję z Samoobroną i LPR.

Premier Kazimierz Marcinkiewicz umówił się już na spotkanie z D. Tuskiem. Według informacji z biura prasowego Platformy, odbędzie się ono już dziś (także dziś zbiera się Prezydium PO). Ewentualne powstanie koalicji z PO premier ocenił jednak jako "nierealne". - Do tanga trzeba dwojga - tłumaczył. Dodał jednak, że nowe wypowiedzi liderów PO dają nadzieję, że "można rozmawiać normalnie".

Jednocześnie władze PiS złożyły do marszałka Sejmu wniosek o przełożenie głosowań nad projektem budżetu (planowane były na czwartek i sobotę) na kolejny tydzień. - Jest to spowodowane wydłużeniem prac nad ustawami okołobudżetowymi, w tym oczekiwaniem na decyzję prezydenta w sprawie "becikowego" - oznajmił Adam Lipiński, wiceprezes partii. Niewykluczone że to także gra na przyciągnięcie PO. Platforma poprze projekt, jeżeli Sejm zgodzi się wcześniej na około 70 poprawek wprowadzających większe oszczędności w administracji (mają przynieść dodatkowy 1 mld zł). - Potrzebujemy czasu na ocenę poprawek - powiedział Wojciech Jasiński, szef komisji finansów publicznych.

Analitycy na razie sceptycznie wypowiadają się o szansach na koalicję PiS-PO. - Jest o wiele za wcześnie, aby rynki reagowały na taką zapowiedź. Wśród ekonomistów wciąż panuje "zmęczenie materiału" po fiasku rozmów po wyborach - mówi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

Reklama
Reklama

PAP, Reuters

CBA zajmie się biznesmenami

Rząd przyjął projekt ustawy powołującej Centralne Biuro Antykorupcyjne. CBA będzie podlegać premierowi, jej pierwszym szefem zostanie obecny sekretarz stanu w kancelarii premiera Mariusz Kamiński. - Są w Polsce tzw. wielcy biznesmeni, którzy kolekcjonują w swoich spółkach byłych ministrów, byłych posłów. Chcemy powiedzieć takim panom, jak pan Kulczyk, jak pan Gudzowaty, jak pan Krauze, że jeśli liczą na to, że dzięki temu będą oni odnosić z tego korzyści w biznesie, to są w wielkim błędzie - oświadczył M. Kamiński.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama