Według "Wall Street Journal", rozmowy w tej sprawie prowadzono w ostatni weekend. Z przecieków wynika, że Paramount, który jest częścią koncernu medialnego Viacom Inc., chciałby sfinalizować transakcję z Sorosem jeszcze przed końcem stycznia, zanim upłyną prawa do wyłącznych negocjacji z funduszem, ale z powodu zbyt napiętych terminów umowa może nie dojść do skutku. W archiwach DreamWorks, założonego i kontrolowanego przez Stevena Spielberga, Jeffreya Katzenberga i Davida Geffena, znajduje się 59 tytułów, w tym takie superprodukcje jak "Gladiator" czy "American Beauty".

Paramount, który w ubiegłym miesiącu ogłosił plany przejęcia DreamWorks za 1,6 mld USD oraz przejęcie długów studia, chce zapewnić sobie prawo do pobierania tantiem od dystrybucji filmów znajdujących się w zbiorach przejmowanej spółki, nawet po sprzedaży praw autorskich. Kontrakt ma zawierać także klauzulę, dającą Paramount prawo do wykupu archiwów w ciągu pięciu lat.

Nie ma żadnych przecieków, jaką sumę Soros Fund Management LLC chciałby zapłacić za prawa do archiwum DreamWorks i czy zamierza być jedynym inwestorem. Według "WSJ" suma, jaką Paramount chciałby uzyskać ze sprzedaży, waha się między 850 mln a miliardem dolarów. Wiadomo też, że wstępne zainteresowanie archiwum DreamWorks wyrażali także inni inwestorzy.

Przejęcie Dream Works ma w zamyśle nowego dyrektora i prezesa Paramount Brada Greya, uratować wielkie studio, które w ostatnich latach nie było w stanie wykreować wielkich przebojów kasowych. Jednak w związku z planowanym podziałem całego koncernu Viacom Paramount nie może sobie pozwolić na sfinansowanie całej fuzji i musi poszukiwać prywatnych inwestorów.

Nowy Jork