Nowe regulacje zmienią także zasady pracy rynków, na których zlecenia realizowane są zarówno automatycznie, jak i za pośrednictwem ludzi. Według tzw. zasady trade-through, giełdy i rynki będą musiały wyraźnie informować zleceniodawców, które transakcje będą realizowane elektronicznie, a w których biorą udział żywi traderzy-specjaliści. SEC uważa bowiem, że pośrednictwo żywych osób na takich rynkach jak New York Stock Exchange powoduje, że klienci nie mają możliwości zrealizowania transakcji po najkorzystniejszych w danym momencie cenach.
Przepisy regulują także zasady składania tzw. sweep orders, czyli zleceń, które mają błyskawicznie obiegać rynki oferujące papiery wartościowe, którymi zainteresowany jest klient.
Nowe zasady prowadzenia operacji giełdowych budziły od początku wiele kontrowersji. Także wewnątrz 5-osobowej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd nie było jednomyślności w tej sprawie podczas głosowania wiosną ubiegłego roku. Przeciwnikiem nowych regulacji była między innymi NYSE, która obawia się konkurencji mniejszych rynków elektronicznych i na której większość transakcji prowadzonych jest wciąż na tradycyjnym parkiecie za pośrednictwem traderów. Przepisy mają wejść w życie już podczas najbliższego lata (w czerwcu i sierpniu), jednak wiele firm z Wall Street naciska na władze regulacyjne o przesunięcie terminu o dwa lub trzy miesiące, powołując się na konieczność przygotowania i sprawdzenia systemów komputerowych. Biuro prasowe SEC stwierdziło jednak, że "Komisja nie podjęła jeszcze żadnych decyzji w sprawie opóźnienia wprowadzenia przepisów w życie" i odmówiła komentarzy w sprawie ewentualnych terminów. Jednak według "Wall Street Journal", niektóre regulacje mogą być wprowadzone w życie dopiero w 2007 r.
Nowy Jork