PiS, któremu brakuje parlamentarnej większości i potrzebuje poparcia mniejszych partii do przeforsowania budżetu na 2006 rok, ma we wtorek rozpocząć negocjacje koalicyjne z Samoobroną.
"Nigdy nie próbowałam sobie tego wyobrazić (rządu z Samoobroną). Jeżeli tak się stanie, to wtedy bardzo spokojnie, na chłodno to przeanalizuję, ale to byłaby dla mnie trudna sytuacja" - powiedziała Gilowska w rozmowie z radiową Trójką.
Mianowanie Gilowskiej, zwolenniczki dyscypliny budżetowej i radykalnych reform ekonomicznych, ucieszyło rynki finansowe i wzmogło nadzieje na koalicję z Platformą Obywatelską (PO).
Jednak gdy w zeszłym tygodniu rozmowy z Platformą nie przyniosły rezultatu, PiS zwrócił się w stronę Samoobrony i innych mniejszych partii, by przełamać parlamentarny pat i uniknąć wcześniejszych wyborów, do których mogłoby dojść, gdyby budżet nie został uchwalony na czas.
Samoobrona chce by jej lider Andrzej Lepper został wicepremierem, jeżeli zawiąże koalicję z PiS. Miałby być on przeciwwagą dla znanej z liberalnych poglądów gospodarczych Gilowskiej.