W ubiegłym roku polskie apteki sprzedały farmaceutyki za blisko 19 mld zł. To o 7,3% więcej niż w 2004 r. Zdaniem Piotra Kuli, prezesa PharmaExpertu, taki wzrost to m.in efekt największej od lat sprzedaży w pierwszym kwartale 2005 r., kiedy znacznie zwiększyła się liczba zachorowań. W tym roku tempo wzrostu sprzedaży leków będzie nieco niższe - wyniesie 6,2%, a do końca roku wydamy w sumie na ten cel 20 mld zł.
Zdaniem P. Kuli, w ubiegłym roku charakterystyczne było większe zainteresowanie pacjentów tańszymi lekami refundowanymi. Ich sprzedaż wzrosła o 6,7%, do 9,56 mld zł (sprzedaż leków na recepty pełnopłatne wyniosła 3,71 mld zł). Ogółem na refundację leków z budżetu państwa przeznaczono 6,2 mld zł, o 4,6% więcej niż w 2004 r.
- Polacy nadal płacą stosunkowo dużo za leki. Z poziomem współpłacenia przez pacjentów za leki, wynoszącym 68%, znajdujemy się dużo powyżej zalecanego przez Światową Organizację Zdrowia maksimum (50%) - mówi Piotr Kula. Dodaje, że według standardów organizacji oznacza to, iż dostęp do leków jest utrudniony. Ocenia, że w tym roku resort zdrowia będzie się starał zmniejszyć te proporcje m.in. przez dalsze zmiany na listach refundacyjnych. - Wzrośnie udział generyków na liście leków refundowanych, co z kolei zaostrzy konkurencję wśród ich producentów - przewiduje prezes Kula. Dodaje, że prawdopodobnie ministerstwo będzie się starało promować polski przemysł nastawiony głównie na leki tej kategorii.