Departament Sprawiedliwości USA natyka się na coraz więcej tzw. kotłowni, które "podgrzewają" notowania na rynku akcji - wyjawił David Esseks, szef jednostki ds. przestępstw giełdowych w biurze Prokuratora Generalnego USA. Chodzi o porozumienia między maklerami i innymi przedstawicielami firm działających w branży papierów wartościowych, którzy "pompują" notowania akcji spółek, by potem odsprzedać papiery z zyskiem nieświadomym oszustwa inwestorom.
Esseks wyjawił, że Departament Sprawiedliwości ma dowody na tego typu przestępstwa i będzie ścigał oszustów w procesach karnych. Nie ujawnił jednak konkretnych przypadków. Obecna na tej samej konferencji Linda Thomsen z SEC, amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, zapewniła, że także jej instytucja jest na tropie przestępców.
"Kotłownie" są mocno związane z dobrą koniunkturą na giełdach - wszak amerykańskie indeksy są teraz na poziomie najwyższym od kilku lat. Oszustwa były prawdziwą plagą w latach hossy internetowej końca lat 90. W Hollywood powstał nawet film o takim tytule (u nas znany jako "Ryzyko"), opowiadający historię firmy brokerskiej z Long Island, której pracownicy używali perswazyjnych technik sprzedaży, by skłonić szczególnie mało wytrawnych giełdowych graczy do zakupu czasem zupełnie bezwartościowych akcji.
Wcześniej "kotłownie" ograniczały się zwykle do pojedynczego biura, podczas gdy teraz zmowa dotyczy zazwyczaj osób pracujących w różnych firmach, porozumiewających się np. tylko za pomocą telefonów komórkowych - dlatego określa się je mianem "kotłowni wirtualnych". Znacznie trudniej jest taką zmowę wykryć i udowodnić przestępstwo.
"Kotłownie" preferują spółki, których akcje są mało płynne, bo wtedy łatwiej jest w krótkim czasie i stosunkowo tanim kosztem wywindować kurs. Według Esseksa, są to przede wszystkim firmy notowane poza giełdami, ale przestępcy wybierają też często spółki z rynku Nasdaq, ponieważ łatwiej jest im później sprzedać papiery. - Dla "kotłowni" to prawdziwie boski dar, gdy znajdą spółkę z Nasdaqa, której kursem daje się manipulować - stwierdził Esseks.