Dom Obrotu Wierzytelnościami Cash Flow z Dąbrowy Górniczej chciał zadebiutować na warszawskiej giełdzie już w połowie ub.r. Prace nad prospektem przedłużały się jednak. Przedstawiciele spółki tłumaczyli to m.in. koniecznością dostosowania dokumentu do wymogów nowych przepisów, które weszły w życie w lipcu, a później także w październiku ub.r.
Ostatecznie prospekt powstał pod koniec ub.r. i 21 grudnia przedstawiciel firmy złożył go w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Nie minęły trzy tygodnie, gdy zwołano kolejne NWZA, w programie którego znalazł się punkt dotyczący debiutu.
Jak wyjaśnia Tomasz Halabowski, rzecznik prasowy firmy, w programie było wiele punktów, a tylko jeden z nich dotyczył debiutu giełdowego. - Chodziło o doprecyzowanie poprzednich uchwał - tłumaczy. Wprowadzono zapisy dające zarządowi prawo do zdeponowania w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych także PDA, a nie - jak zapisano poprzednio - tylko akcji spółki.
- Komisja nie przedstawiła na piśmie żadnych zastrzeżeń do uchwał - mówi nam także Dominik Ucieklak, prezes Domu Maklerskiego Polonia Net, który jest oferującym akcje dąbrowskiej firmy. - Z firmą Cash Flow postanowiliśmy jednak, że lepiej będzie, jeśli jej akcjonariusze zbiorą się jeszcze raz i doprecyzują uchwały dotyczące oferty publicznej - dodaje.
Czy często spółki, już po złożeniu prospektu emisyjnego, zwołują kolejne NWZA, które głosuje nad uchwałami dotyczącymi debiutu? - Zdarzają się takie sytuacje, ale nie ma ich wiele - mówi Łukasz Dajnowicz, rzecznik prasowy KPWiG.