Zarządzający z Union Investment TFI spodziewają się największych zysków z inwestycji w akcje. - Zakładamy, że rok 2006 będzie dobry dla sektora bankowego i IT. Nie widzimy też powodów, dla których - przynajmniej w I połowie - miałby być zły dla akcji spółek surowcowych - mówi Ryszard Rusak, dyrektor inwestycyjny w Union Investment. - Z mniejszych spółek bardzo dobre perspektywy mają akcje sektora budowlanego - uważa.

Niewiele mniej od inwestycji w polskie akcje powinny przynieść fundusze zagraniczne (10-12%) oraz fundusze zrównoważone (9-10%). Nieco mniejsze zyski dadzą fundusze stabilnego wzrostu. Najmniej da się zarobić na podmiotach obligacyjnych (ok. 5%) i pieniężnych (3,5-4%), choć stopy nadal będą spadać.

- Spodziewamy się, że w styczniu Rada zetnie stopy procentowe o 50 punktów bazowych i myślę, że możemy oczekiwać jeszcze kilku kolejnych cięć w tym roku. Prognozujemy, że na koniec roku inflacja wyniesie 1,2% - twierdzi Zbigniew Jakubowski, wiceprezes Union Investment.

Na koniec ub.r. aktywa funduszy Union Investment miały wartość 2,7 mld zł, o ponad 900 mln zł więcej niż rok wcześniej. - Około 1/3 aktywów pochodzi od klientów instytucjonalnych. W tym 60-70% od instytucji finansowych, a reszta od korporacji - wylicza Małgorzata Góra, prezes Union Investment. Najszybciej, bo aż o 2300%, rosły aktywa funduszu UniStoProcent Plus (z ochroną kapitału początkowego; na koniec roku zarządzał on 183,77 mln zł). - Ze względu na duże zainteresowanie tym produktem, rozważamy uruchomienie nowych funduszy tego typu - zapowiada M. Góra.

Towarzystwo oczekuje, że malejące stopy procentowe doprowadzą do tego, że Polacy będą coraz częściej szukać innych lokat niż depozyty bankowe. Z szacunków Union Investment wynika, że na koniec 2010 r. Polacy powierzą funduszom inwestycyjnym 137,4 mld zł. Stanie się tak również dzięki bankom, które coraz chętniej sprzedają jednostki funduszy za pośrednictwem swoich sieci sprzedaży. Dzięki temu dorabiają do spadających marż bankowych.