Jeleniogórski producent leków już od ponad roku czeka na decyzję w sprawie inwestora strategicznego. Prowadzona przez Agencję Rozwoju Przemysłu sprzedaż pakietu 47,83% akcji giełdowej spółki może nie zakończyć się w terminie (plany mówiły o połowie lutego). Kluczowa jest tu decyzja ministra skarbu państwa, którego nadal nie ma. Niepewność polityczna ostatnich dni nie wróży dobrze. Tymczasem spółka potrzebuje pieniędzy na rozwój.
Wyniki powyżej planów
Prognozy, przedstawione przez zarząd w kwietniu ubiegłego roku, zakładają, że spółka zarobi w 2005 roku 14,7 mln zł, przy blisko 300 mln zł przychodów. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy ze źródeł zbliżonych do firmy, prognozy będą przekroczone. Sprzedaż leków OTC (bez recepty) była wyższa w 2005 r. od uzyskanej rok wcześniej o kilkadziesiąt procent, a to stanowi trzy czwarte przychodów. Również eksport wzrósł o kilkadziesiąt procent. Efekty dały też duże nakłady na sprzedaż i marketing - spółka zwiększyła liczbę przedstawicieli z 70 do 120. Potwierdzają to szacunki analityków. Hanna Kędziora z BDM PKO BP przewiduje, że zysk netto Jelfy za 2005 r. wyniesie 16-17 mln zł, a przychody sięgną 320 mln zł. Po trzech kwartałach spółka miała 14,1 mln zł zysku (aż o 232% więcej niż rok wcześniej) i prawie 207 mln zł ze sprzedaży (25-proc. przyrost). Jednak czy wysoka dynamika wzrostu wyniku netto utrzyma się w tym roku?
Duże wydatki na rejestrację
Do końca 2008 r. wszystkie firmy farmaceutyczne nowych krajów Unii Europejskiej muszą dostosować dokumentację swoich leków do przepisów Wspólnoty. Jeżeli tego nie zrobią, nie będą mogły sprzedawać leków nawet we własnych krajach. Dlatego plany Jelfy na najbliższe dwa lata zakładają, że to właśnie będzie jej priorytetowe zadanie. Dyrektor ds. zapewniania jakości w Jelfie Henryk Madej informował wcześniej, że firma będzie dostosowywać dokumentację dla ponad 100 produktów. W portfelu spółki jest teraz 141 preparatów. Część leków o niskiej rentowności automatycznie będzie wycofana z produkcji i sprzedaży. W praktyce wydatki na ten cel będą ponoszone do połowy 2007 r. Jeleniogórska spółka zapowiada, że na dostosowanie przeznaczy w sumie kilkadziesiąt milionów złotych. Według naszych nieoficjalnych informacji, może to być nawet 40-60 mln zł. Hanna Kędziora ocenia, że wydatki będą znaczące dla wyników spółki w najbliższych dwóch latach. - Jeżeli nawet byłoby to kilkanaście milionów rocznie, to mimo znaczącej zwyżki przychodów, dynamika wzrostu zysku netto będzie niska - mówi. Szacuje, że w tym przypadku zarobek firmy może w tym roku być na poziomie 15-20 mln zł. Zdaniem analityk BDM PKO BP, może to uniemożliwić realizację strategii spółki na lata 2003-2008.