Reklama

UniCredito wzywa do sprzedaży akcji BPH

702,11 zł za akcję BPH zaoferowało w wezwaniu UniCredito. To propozycja, na którą nikt nie odpowie - uważają analitycy.

Publikacja: 23.01.2006 06:14

Zapisy w wezwaniu będą przyjmowane od 31 stycznia do 1 marca za pośrednictwem CDM Pekao. UniCredito za pozostające poza jego kontrolą walory płaci 702,11 zł, podczas gdy na giełdzie kurs wyniósł w piątek 789 zł. Włosi nie mają

zgody na wykonywanie głosów na WZA BPH (mają 71,03%). Czekają na decyzje nadzoru bankowego. Najbliższe posiedzenie KNB odbędzie się na początku lutego.

Sprawa techniczna

- UniCredito miało 3 miesiące od przekroczenia progu 66% głosów na ogłoszenie wezwania. Wkrótce minie ten termin. Jest to więc sprawa czysto techniczna. Widać to też po cenie, którą ustalono na minimalnym wymaganym poziomie (średnia z 3 miesięcy poprzedzających wezwanie - red.) - powiedział PARKIETOWI Paweł Pelc, wiceprzewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Dodał, że w świetle ustawy o ofercie publicznej nie ma znaczenia, że UniCredito nie ma prawa wykonywania głosów z akcji BPH. Liczy się już przekroczenie 66-proc. progu.

- Włosi chcą pokazać, że stosują się do polskich przepisów - zaznaczył Dariusz Górski, analityk z DB Securities. Wojciech Jasiński, poseł PiS i szef sejmowej komisji skarbu, w pierwszym odruchu nie ocenił jednak korzystnie zachowania UniCredito. - To skandal. Uważam, że ogłaszanie wezwania, w sytuacji gdy nie ma się zgody na wykonywanie głosów z posiadanych już akcji BPH, jest kolejnym argumentem za tym, by takiej zgody UniCredito nie wydawać - powiedział.

Reklama
Reklama

Płacą za mało

- Ponieważ cena w wezwaniu jest niższa od giełdowego kursu, można sądzić, że celem UniCredito nie jest kupno akcji - powiedział Marek Sojka, główny strateg OFE PZU Złota Jesień, który ma 1,6% kapitału BPH. Zgadza się z nim Dariusz Górski z DB Securities. - O tym, że jest to wyłącznie techniczny zabieg, świadczy choćby fakt, że nie ma w warunkach wezwania oferty wymiany na walory UniCredito. Włochom nie zależy na kupowaniu akcji za gotówkę. Przejęcia HVB i Banku Austria odbyły się głównie przez wymianę - powiedział analityk.

12 czerwca 2006 r. Włosi zapowiadali, że w wezwaniu na BPH zaoferują 497,67 zł lub 33,13 akcji UniCredito za jeden walor naszego banku. Dziś ta druga opcja oznacza, przy wczorajszych notowaniach włoskiego banku (5,59 euro) i kursie euro (3,84 zł), że w wyniku wymiany inwestor otrzymywałby równowartość 711,15 zł.

Zdaniem analityków, najkorzystniej będzie można się pozbyć akcji BPH, wymieniając je na walory Pekao. Spodziewany parytet to 4-4,5 akcji Pekao za 1 walor BPH (daje to przy piątkowym kursie Pekao 720-810 zł za papier BPH). Włosi już zapowiedzieli to w wezwaniu: "Jeżeli połączony bank powstanie w wyniku przejęcia BPH przez Pekao, akcjonariusze BPH utracą w ramach połączenia posiadane przez siebie akcje BPH i otrzymają w zamian za nie akcje Pekao (dokładnie: połączonego banku), zgodnie z parytetem wymiany ustalonym dla połączenia".

Zwłoka kosztuje

Nie ma jednak wątpliwości, że UniCredito byłoby na rękę ogłoszenie skutecznego wezwania. Każdy wzrost kursu BPH o 10 zł oznacza dla Włochów konieczność wydania dodatkowo ponad 83 mln zł. Od połowy ubiegłego roku koszt zdobycia kontroli nad 100--proc. pakietem walorów banku wzrósł więc o ok. 2,4 mld zł.

Reklama
Reklama

Manifestacja stosowania się do polskiego prawa odbywa się tuż przed planowanym spotkaniem Alessandra Profumo, prezesa UniCredito, z premierem Marcinkiewiczem.

Agencja APA poinformowała w piątek, powołując się na włoskie media, że do spotkania polskiego premiera z prezesem UniCredito może dojść nawet w najbliższy poniedziałek.

W tym dniu mija też termin na odpowiedź polskiego rządu dla Komisji Europejskiej. KE poprosiła o wyjaśnienie sprawy blokowania fuzji banków Pekao i BPH, należących do Włochów. Resort skarbu zapewnia, że odpowiedź zostanie przekazana na czas. NIK i prywatyzacja PekaoNajwyższa Izba Kontroli zajęła się umową prywatyzacyjną Pekao i uznała, że UniCredito - inwestor strategiczny banku - złamał jej warunki - podały piątkowe "Wiadomości". NIK wskazała, że w umowie z 1999 r. inwestor zobowiązał się, iż nie zaangażuje się powyżej 10% kapitału spółki prowadzącej działalność konkurencyjną wobec polskiego banku. Tymczasem w efekcie przejęcia przez UniCredito niemieckiej grupy HVB, Włosi stali się również właścicielem BPH i mają 71% jego akcji. Rzeczniczka NIK nie chciała tych doniesień potwierdzić ani im zaprzeczyć.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama