Reklama

Huty i dystrybutorzy odrabiają straty

Od października polskie huty stopniowo odrabiają straty w produkcji stali, które były spowodowane trudną sytuacją na rynku w poprzednich miesiącach. W skali całego roku produkcja będzie mniejsza o niespełna 20%, z perspektywą poprawy w 2006 roku - szacuje Hutnicza Izba Przemysłowo-Handlowa.

Publikacja: 24.01.2006 08:04

Po trzech kwartałach 2005 r. spadek produkcji stali wynosił 23,2%. Po jedenastu miesiącach roku jest mniejszy i wynosi 20,3%. Huty wytworzyły w tym czasie ponad 7,8 mln ton stali surowej.

Izba szacuje, że polskie hutnictwo zamknie 2005 r. produkcją stali rzędu 8,5-8,6 mln ton (10,6 mln ton rok temu). Spadek produkcji częściowo zrekompensowały wyższe ceny wyrobów stalowych (wzrost w eksporcie średnio o 27%, a w imporcie średnio o 12%).

W 2006 roku polskie huty wyprodukowały mniej stali, ale zmniejszyło się też krajowe zużycie wyrobów stalowych. Do końca października wyniosło ono 6,7 mln ton i było o 6% niższe niż w tym samym czasie 2004 r. Udział importu w zużyciu osiągnął rekordowy poziom 51,3%, wobec 41,6% rok wcześniej.

Według danych HIPH, po dziesięciu miesiącach roku eksport wyrobów stalowych wyniósł ponad 3,2 mln ton (spadek o 20%), a import 3,9 mln ton (wzrost o 16%). Największy spadek eksportu odnotowano dla wyrobów długich (m.in. szyny, kształtowniki) - o 26%. O 70% wzrósł import wlewków i półwyrobów, a o 40% wyrobów długich.

Według danych za okres do końca października, saldo obrotów w handlu stalą było dla Polski ujemne i wyniosło 673 tys. ton (pod względem wartości jest to prawie 1,565 mld USD, czyli 1,238 mld euro). Oznacza to, że: po pierwsze - do Polski napływa dużo więcej stali niż polskie huty wysyłają za granicę; po drugie - import do kraju to głównie wyroby wysoko przetworzone, które osiągają ceny znacznie wyższe od polskiej produkcji.

Reklama
Reklama

Według wstępnych danych HIPH, w ciągu trzech kwartałów 2005 r. światowa produkcja wzrosła o 6% i wyniosła 818,9 mln ton. Tradycyjnie największy wzrost, o 17%, zanotowano w Azji (27% w Chinach i 15% w Indiach). W rozszerzonej Unii Europejskiej spadek wynosi 4%, a w starej UE - 3%. Oprócz Polski, spadek nastąpił m.in. w Czechach (o 16%), Belgii (10%), Francji (7%), Niemczech, Wielkiej Brytanii i na Węgrzech (po 5%).

Produkcja stali będzie rosła. To Chiny sprawiły, że rynek urósł

l Andrzej Ciepiela

l dyrektor Polskiej Unii Dystrybutorów Stali

Pierwsze oceny 2005 roku mówią, że rok był udany i nic nie wskazuje, aby 2006 był gorszy. Nadmierne stany magazynowe, które spowodowały mniejszy popyt na początku 2005 r., już dawno upłynniono. Polska Unia Dystrybutorów Stali (PUDS) ocenia, że trend zmniejszania się stanów magazynowych został zatrzymany w sierpniu 2005. Od tego czasu obserwowaliśmy utrzymanie magazynów na stałym, niezbędnym poziomie. Jednak wobec rosnącego zapotrzebowania na rynku końcowych odbiorców dystrybutorzy zaczęli uzupełniać składy. Zwłaszcza że okazało się, iż ceny stali nie tylko nie spadły, ale należy spodziewać się ich wzrostu. Był to niewątpliwie skutek zastosowanej przez europejskich producentów stali strategii dostosowania podaży do popytu. Unia Europejska zakończyła 2005 r. 3,6-proc. spadkiem w stosunku do 2004 r., co przy odnotowanym spadku w USA (w wysokości 5,3%) daje pojęcie o potędze rynku chińskiego. Chiny sprawiły, że produkcja stali na świecie wzrosła o 5,9%. Wprawdzie pod koniec roku tempo nieco spadło (w grudniu 2005 r. całkowita produkcja stali surowej na świecie wyniosła 96,0 mln ton, co jest wzrostem o 3,8% w porównaniu z analogicznym okresem 2004 roku), ale nic nie zapowiada zmian. Produkcja stali będzie rosła, np. w Chinach wytworzono w tym miesiącu 32,0 mln ton, czyli o 16,2% więcej niż w grudniu 2004 r.

Eksperci na całym świecie zadają teraz pytanie, czy wzrost konsumpcji stali w Chinach nadąży za rosnącą produkcją stali. Przy ubiegłorocznych trendach możemy liczyć się z około 100 mln ton nadwyżki. Jeśli do tego uwzględnimy blisko 50-proc. wzrost eksportu wyrobów hutniczych z Chin (odnotowany w listopadzie 2005 r.), może wzrosnąć konkurencja na rynku producentów stali.

Reklama
Reklama

Los firm handlowych zależy od rynku, a ten ma się świetnie. Wzrost zakupów stali przez odbiorców finalnych, odnotowany przez PUDS na poziomie ponad 30% (w tradycyjnie martwym sezonie schyłku ubiegłego roku), każeProducenci będą próbowali podnieść cenę stali i jest to prawdopodobne, ale w ograniczonym zakresie. Wytłumaczeniem będzie m.in. wzrost kosztów energii, co w kapitalny sposób wpłynie na hutnictwo ukraińskie, ale już odbija się na wycenie stali w Unii Eurepejskiej. Generalnie oczekuje się tu stabilizacji. Należy zwrócić uwagę na fakt, że w 2005 roku eksport stali z Unii Europejskiej wzrósł dwukrotnie w stosunku do 2004 r. i UE stała się eksporterem netto. Zatem są spore rezerwy dla rosnącego rynku.

Z Niemiec płyną dobre informacje. Tu huty znacznie zwiększą produkcję w stosunku do 2005 r., ale nie osiągną rekordowego poziomu 2005. Ta wiadomość nie dziwi, ale trzeba ją czytać wraz z dobrą prognozą dla rynku budowlanego w Niemczech - po raz pierwszy od 12 lat jest tu spodziewany wzrost.

Rynek dystrybucji stali w Polsce jest dosyć rozdrobniony w porównaniu z innymi krajami Europy. Spodziewamy się konsolidacji firm handlowych lub konsolidacji pionowych, czego mamy przykłady z ubiegłego roku (np. Stalprofil i Izostal).

Nowe centra serwisowe (Nova Trading, Arcelor Steel Sevice Center, Ugine&Alz, ThyssenKrupp, Voestapline), które dynamicznie pojawiają się na polskim rynku, są dowodem dobrych prognoz dla przemysłu, zwłaszcza AGD, którego stajemy się liderem w Europie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama