Niepowodzeniem zakończyła się ubiegłotygodniowa próba przełamania przez kurs USD/PLN oporu w rejonie 3,19 zł, związanego z dwumiesięczną linią trendu malejącego i grudniowym dołkiem. W efekcie dolar powrócił do spadkowej tendencji - przez trzy ostatnie sesje stracił ponad 8 groszy. Wczoraj wrócił do styczniowego minimum i kosztował 3,108 zł. Przełamanie tej bariery oznaczałoby dalszą zniżkę dolara i zapowiadałoby spadek nawet poniżej 3 zł. Euro potaniało wczoraj o blisko 4 grosze, do 3,816 zł.

Trzy elementy mają obecnie kluczowe znaczenie. Kwestie budżetowe właśnie znajdują swój "szczęśliwy" finał. Inwestorzy skupią się teraz na najbliższej decyzji RPP w sprawie stóp procentowych oraz postrzeganiu rynków wschodzących. W tej pierwszej kwestii pewną niewiadomą pozostaje to, czy cięcie zostanie zinterpretowane jako zmniejszenie atrakcyjności polskich bezpiecznych lokat czy jako element sprzyjający podtrzymaniu dobrych nastrojów na rynku obligacji. Jednocześnie - sądząc po towarzyszącej aprecjacji złotego zwyżce czeskiej korony i węgierskiego forinta - istotne znaczenie będzie miało nastawienie inwestorów do emerging markets.