Poznański fundusz jest największym udziałowcem Emaksu. Kontroluje 35% akcji dających, dzięki uprzywilejowaniu, blisko 65% głosów na walnym zgromadzeniu informatycznej spółki.

BBI już od prawie roku sygnalizuje, że jest zainteresowany sprzedażą Emaksu. W 2005 r. pozbył się części akcji na rzecz inwestorów finansowych (w tym zagranicznych), żeby, jak to określano, "pobudzić" zainteresowanie spółką. Przedstawiciele funduszu zapowiadali wtedy, że ewentualna transakcja będzie możliwa w III lub IV kwartale 2006 r. - BB Investment może na przełomie 2006 i 2007 roku sprzedać posiadany pakiet kontrolny akcji Emaksu inwestorowi strategicznemu lub doprowadzić do konsolidacji z inną firmą IT - podtrzymał wczoraj wcześniejsze deklaracje Dawid Sukacz, członek zarządu BBI Capital. Podmiot sprawuje pieczę nad informatycznymi projektami grupy BBI.

Zapewnił, że fundusz nie zamierza pozbywać się kolejnych papierów Emaksu przez giełdę, dzięki czemu mogłyby trafić do portfeli instytucji finansowych. Nie chciał jednak zdradzić, która z opcji, tzn. inwestor czy fuzja, jest bardziej prawdopodobna. - Wszystkie pozostałe opcje są otwarte, to oznacza, że w grę wchodzi transakcja strategiczna albo konsolidacyjna - oznajmił.

Wyjście BBI z Emaksu będzie jedną z największych od kilku lat transakcji na polskim rynku IT. Kapitalizacja giełdowej spółki przekracza 370 mln zł. Pakiet kontrolny powinien zostać wyceniony na co najmniej połowę tej kwoty.