Ceny złota spadały wczoraj najpierw na azjatyckich rynkach, później w Londynie i wreszcie w Nowym Jorku. Złoto taniało po środowym zbliżeniu się jego ceny do poziomu najwyższego od 25 lat. Do wczorajszej przeceny przyczyniła się realizacja zysków, ale także chęć likwidowania pozycji przed zbliżającymi się obchodami Księżycowego Nowego Roku w Azji. Z tej okazji w najbliższy poniedziałek i wtorek nieczynne będą rynki w Chinach, Hongkongu, na Tajwanie i w Singapurze, a w Południowej Korei weekend będzie przedłużony o jeden dzień.
Fundamentalnie rynek złota jest jednak silny i londyński dom maklerski Numis podniósł wczoraj o 3% prognozowaną na ten rok cenę złota. Średnio ma wynosić 515 USD w porównaniu z 445 USD w ub.r. Podniesienie prognozy Numis uzasadnił tym, że kopalnie nie zdołają zwiększyć produkcji na tyle, by zaspokoić rosnący popyt.
Wczoraj w Londynie cena kruszcu z natychmiastową dostawą spadła o 6,85 USD, 1,2%, do 556,55 USD za uncję. Przed tygodniem za uncję złota w Londynie płacono 551,24 USD, a w miniony piątek aż 568,10 USD, najwięcej od ćwierć wieku.
Cena platyny osiągnęła wczoraj na azjatyckich rynkach rekord na poziomie 1062,5 USD za uncję, a po południu w Londynie płacono jedynie o 7 USD mniej. Citigroup o 14% podniósł wczoraj prognozowaną na ten rok cenę platyny. Średnio ma ona wynieść 1013 USD za uncję. Zakupy platyny mają zwiększyć fundusze inwestycyjne, gdyż zanosi się na deficyt tego metalu.