Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej obowiązuje od lipca 2004 r. - W ocenie organizacji zrzeszających przedsiębiorców ustawa sprzyja rozwojowi przedsiębiorczości. Pewne kwestie wymagają jednak uregulowania na nowo - twierdzi A. Kaczmarek.
Ministerstwo Gospodarki ma już listę zastrzeżeń do ustawy. - Najwięcej problemów przedsiębiorcy mają z organami kontrolującymi ich działalność - mówi wiceminister. Ustawa wprowadziła wprawdzie zakaz jednoczesnego prowadzenia więcej niż jednaj kontroli, ale w praktyce te ograniczenia nie są przestrzegane. - Przedsiębiorcy informują o nakładających się na siebie kontrolach, nierespektowaniu dopuszczalnego czasu ich trwania, narzekają na zbyt dużą liczbę instytucji kontrolujących - twierdzi A. Kaczmarek.
Kary dla kontrolerów
Jego zdaniem, zapisy dotyczące kontroli wymagają zmiany. - Rozważamy wprowadzenie restrykcji wobec instytucji łamiących prawo, np. w sytuacji, gdy kontrola będzie zbyt długa. Poza tym, kontrola, która została przeprowadzona z naruszeniem prawa, mogłaby być uznana za nieważną - informuje wiceminister. Przyznaje jednak, że uwzględnienie wszystkich zastrzeżeń zgłaszanych przez firmy nie będzie możliwe. - Szereg wymogów w zakresie kontroli określonych zostało przez Unię Europejską czy Międzynarodową Organizację Pracy i musimy się do nich stosować - przekonuje wiceszef resortu gospodarki.
Jego zdaniem, jest też potrzeba wprowadzenia do ustawy definicji zawieszenia działalności gospodarczej, której w ogóle nie ma w polskim prawie. - Mamy tylko pojęcie zawieszenia płatności składek na ubezpieczenie społeczne. Zezwoleń w tym zakresie udziela ZUS. Przedsiębiorcy sygnalizują jednak, że ZUS uznaje czasem ich wnioski za nieuzasadnione - ocenia A. Kaczmarek.