Stan koniunktury na polskim rynku akcji nie uległ na przestrzeni ostatniego tygodnia wyraźnej zmianie. Nadal jesteśmy świadkami hossy małych firm i nie wydaje się, aby miała się szybko zakończyć. Również na światowych rynkach przejawia się tendencja do kupowania akcji małych firm, o czym świadczy ustanowienie przez indeks Russell 2000 kolejnego historycznego maksimum. Realny poziom stóp procentowych jest w naszym kraju stosunkowo wysoki na tle innych krajów europejskich. Dzięki temu perspektywa dalszych redukcji stóp przez RPP staje się coraz bardziej realna.
Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na wypowiedź Mariana Nogi z Rady, który zasugerował możliwość dalszego złagodzenia polityki pieniężnej w celu przyspieszenia wzrostu gospodarczego, co jest ważne zważywszy na fakt, że uchodził on ostatnio za czołowego,,jastrzębia". W podobnym duchu wypowiedział się uważany także za zwolennika twardej polityki monetarnej Dariusz Filar. Nadzieje na dalsze obniżki stóp winny sprzyjać dalszemu napływowi kapitału do funduszy inwestycyjnych lokujących kapitał w akcje małych i średnich spółek.
Ryzyko korekty spadkowej dotyczy głównie walorów firm o największej kapitalizacji, zwłaszcza banków. Warto zauważyć, że średni poziom wyceny przedstawicieli tego sektora notowanych na WGPW (P/BV = 3,14) jest znacząco wyższy niż wartość analogicznej miary dla konkurentów ze strefy euro (2,27). Z tego powodu można sądzić, że to właśnie zachowanie bardzo drogich obecnie akcji banków może dać sygnał do rozpoczęcia korekty w segmencie blue chips. Trzeba też pamiętać, że dołki cyklu
11-miesięcznego (który tym razem przypada w IV kwartale 2006) w okresie od I 1998 tylko raz na 9 przypadków nie zostały poprzedzone spadkiem WIG20 o ponad 10 %.
Unikaj