Trzy sesje ostrych zwyżek wystarczyły, by giełdowe indeksy w Europie odrobiły straty z poprzednich tygodni i znów znalazły się na poziomie najwyższym od kilku lat.
W piątek wzrost indeksów napędzała zapowiedź megatransakcji w sektorze stalowym. Mittal Steel, już teraz numer jeden w branży, jest gotów wyłożyć 18,6 mld euro w gotówce i akcjach, by przejąć największego konkurenta, Arcelora. Akcje Arcelora poszybowały o jedną trzecią, kompensując różnicę między wyceną giełdową a zaproponowaną przez koncern Lakshmiego Mittala. Akcje Mittal Steel też wyraźnie skoczyły - o ponad 9%. W ślad za nimi o przeszło 7% zdrożały akcje niemieckiego ThyssenKruppa, który także upiekł swoją pieczeń, dostając od Mittala atrakcyjną ofertę przejęcia kanadyjskiej firmy Dofasco. Wcześniej się o nią starał, jednak podkupił go Arcelor. Poza tym ThyssenKrupp ogłosił świetne wyniki finansowe. Wśród dziesięciu najmocniej drożejących spółek z paneuropejskiego wskaźnika Stoxx 600 aż siedem reprezentowało branżę stalową.
Zdaniem analityków, przed nami są kolejne wielkie transakcje fuzji i przejęć, niekoniecznie w sektorze stalowym, co dobrze wróży giełdowej koniunkturze. W piątek indeksy we Frankfurcie, Paryżu i Londynie zyskały po 1,12%-1,78%, bijąc nowe trzy- i czteroletnie rekordy.
Za Atlantykiem tematem numer jeden stała się publikacja raportu o PKB w czwartym kwartale. Dane okazały się mocno rozczarowujące - 1,1-proc. tempo wzrostu, zamiast spodziewanych 2,8% - jednak inwestorzy i analitycy uznali, że czwarty kwartał to już tylko historia. Zresztą nie do końca danym dowierzano, bo publikowane przez spółki kwartalne raporty finansowe mówią o zgoła innym obrazie gospodarki. Już na początku sesji indeksy popędziły do góry.
Ostatnie dobre wyniki finansowe nadeszły m.in. z Microsoftu i Procter & Gamble. Akcje pierwszego z koncernów drożały w piątek o ponad 3%, drugiego - o ponad 1%.