Reklama

Rezerwy nie są rozwiązywane

Kredytów zagrożonych szybko ubywa. Zmniejsza się udział należności zagrożonych w portfelach banków. Inaczej jest z rezerwami.

Publikacja: 30.01.2006 08:26

Udział kredytów zagrożonych w portfelach krajowych banków był w końcu ub.r. niemal o połowę mniejszy niż w połowie 2003 r. Wtedy był on najwyższy. Według naszych szacunków, na podstawie danych NBP, odsetek kredytów nieregularnych wynosił w grudniu 10,8%. Zaledwie półtora roku wcześniej było to 21,2%. Obecnie udział złych kredytów jest najniższy od pierwszych miesięcy 1998 r.

Lepsze wyniki firm

Sytuacja najbardziej poprawiła się w przypadku kredytów dla osób prywatnych. Tylko 6% kredytów zaciągniętych przez konsumentów to należności zagrożone. W pierwszej połowie 2003 r. było to ponad 12%. W przypadku należności od osób prywatnych duży wpływ na poprawę sytuacji ma to, że ich zadłużenie w bankach szybko rośnie. Dzięki temu stosunek złych kredytów do całego portfela maleje.

W portfelu korporacyjnym udział tzw. złych kredytów zmniejszył się z ponad 26% do niewiele ponad 14%. Wiąże się to m.in. ze zmianą zasad klasyfikowania złych kredytów. Obecnie te reguły są dla banków łagodniejsze niż kilka lat temu. Same zmiany w zasadach klasyfikacji nie stanowią jednak pełnego wyjaśnienia. A ponieważ wielkość portfela kredytów dla firm nie zmienia się, malejący udział należności zagrożonych musi się więc brać z poprawy sytuacji klientów banków.

Rośnie pokrycie

Reklama
Reklama

Z danych NBP wynika, że w całym ub.r. wartość należności zagrożonych w polskich bankach zmniejszyła się o 5,9 mld zł. Rok wcześniej spadek był ponaddwukrotnie większy - wyniósł 13 mld zł. W poprzednich latach - gdy złych kredytów przybywało - banki tworzyły na nie rezerwy. Wielkość rezerw była mniejsza niż nowych złych kredytów (m.in. ze względu na uwzględnianie zabezpieczeń), ale nie różniła się znacznie od kwoty, o jaką rosły należności zagrożone. Obecnie - gdy złych kredytów ubywa - banki nie rozwiązują rezerw. Dlaczego?

- Te złe kredyty, które wciąż zostają w bilansach banków, to najczęściej należności stracone, na które w przeszłości utworzono 100% rezerw. Nie ma nadziei, by takie kredyty były spłacane i by pojawiła się możliwość rozwiązania utworzonych na nie rezerw - wyjaśnia Andrzej Powierża, analityk sektora bankowego w BDM PKO BP. Zwraca też uwagę, że dzięki utrzymywaniu rezerw na stałym poziomie rośnie bezpieczeństwo sektora. - Banki chętnie chwalą się, że obecnie rośnie pokrycie portfela rezerwami - dodaje analityk. To oznacza, że gdyby w przyszłości klienci mieliby problemy z regulowaniem zobowiązań wobec banków, te są zabezpieczone przed stratami.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama