W 2005 r. rynek leasingu w Polsce drugi rok z rzędu zmniejszył tempo wzrostu. Tym razem do ok. 13% (16% w 2004 r.) - To przede wszystkim efekt załamania koniunktury na samochody o ładowności poniżej 3,5 tony - twierdzi Marek Forster, prezes zarządu VB Leasing. Jego firma zanotowała lepsze wyniki od rynkowych. Sprzedaż VBL wzrosła o 22%. Firma zwiększyła wartość ruchomości przekazanych w leasing do 688,78 mln zł, zwiększyła też liczbę podpisanych umów do 7237 (6874 w 2004 r.). - Nowych umów nie jest może wiele, ale wzrosła średnia wartość każdej z nich - tłumaczy Jarosław Borzymowski, członek zarządu. - Oceniamy, że optymalna wartość umowy leasingowej to 110-120 tys. zł. To wyraźnie pozwala ograniczyć nasze koszty.
VBL osiągnął wyniki lepsze od rynkowych dzięki finansowaniu w większym stopniu maszyn i urządzeń produkcyjnych. Wzrost w tym segmencie był 2,5-krotny (do 194 mln zł w 2005 r.).
W tym roku VB Leasing chce wyleasingować ruchomości o wartości 989 mln zł, co oznacza 40-proc. wzrost w stosunku do ub.r. Zarząd przewiduje, że zysk netto wyniesie 17-18 mln zł. Strategia firmy zakłada przede wszystkim uproszczenie i skrócenie procedur podpisywania umów, a także rozwój sieci sprzedaży w oparciu o banki spółdzielcze. VB Leasing zamierza też wprowadzić kompleksową obsługę flot samochodowych dla firm. Marek Forster właśnie w bardzo rozbudowanej ofercie, obejmującej serwisowanie, ubezpieczenie i wymianę uszkodzonego sprzętu widzi przyszłość branży leasingowej. - Dotyczy to nie tylko leasingu samochodów, ale i innych urządzeń, tak jak dzieje się obecnie na rynku amerykańskim - dodaje.