Reklama

100 milionów złotych do zwrotu

Nie tylko ZUS ma długi wobec funduszy emerytalnych. Także OFE mają sporo pieniędzy, należących do zarządzanego przez Zakład Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Ile? Nawet 100 mln zł.

Publikacja: 03.02.2006 07:25

Bałagan, jaki powstał po reformie emerytalnej, spowodował, że ZUS był winien klientom funduszy emerytalnych dużo pieniędzy. Pojawiały się szacunki, że chodzi nawet o 10 mld zł. Od kilku lat, dzięki specjalnej ustawie, ZUS spłaca te długi w obligacjach Skarbu Państwa. Spłata tych długów została przyspieszona w ostatnim roku, jednak nie wiadomo, jak długo jeszcze potrwa.

Powodem bałagan

Okazuje się jednak, że także OFE mają długi wobec ZUS-u, a konkretnie - wobec FUS. I powodem też był bałagan w ZUS po wprowadzeniu reformy emerytalnej. Z powodu złej jakości dokumentów, przesyłanych do ZUS-u przez pracodawców, problemów z identyfikacją składek i z przypisaniem ich do danej osoby, część klientów funduszy miała na kontach więcej pieniędzy niż powinna. Pojawiła się także tzw. 30-krotność. Zasada, że kto zarobił więcej niż 30 średnich płac krajowych w roku, był zwolniony z obowiązku wpłacania składki emerytalnej. Przy jednym pracodawcy ZUS był w stanie to skontrolować - przy dwóch już nie. Potem ubezpieczeni, którzy się zorientowali w pomyłkach, odzyskali swoje pieniądze od Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Jednak ten nie był w stanie z kolei odzyskać ich od funduszy emerytalnych.

- Nie ma przepisów, które umożliwiałyby wycofanie tych pieniędzy - powiedział Ireneusz Fąfara, wiceprezes ZUS.

Duży problem małych kwot

Reklama
Reklama

Nie ma, choć propozycje są już są. ZUS dogadał się z funduszami emerytalnymi, że odzyskanie tych kwot polegałoby na obcinaniu części bieżących składek. Bo w grę - jak twierdzą przedstawiciele funduszy - nie wchodzą znaczące kwoty.

- Tu chodzi raczej o masę małych kwot - powiedziała Ewa Lewicka, prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych.

Jednak tak dużo małych kwot oznacza sporo problemów i dla ZUS-u, i dla funduszy emerytalnych. Trzeba do wszystkich tych przeliczeń zaprzęc systemy informatyczne.

Poza tym - łączna wartość tych małych kwot jest dość znacząca. Przedstawiciele PTE mówią, że nie są w stanie oszacować, ile muszą oddać ZUS-owi. Ten zaś też nie ma dokładnych danych - między innymi dlatego, że sprawdzanie wszystkich informacji wciąż trwa.

- Szacujemy, że może chodzić o kwotę do 100 mln zł - powiedział I. Fąfara.

PTE też oddadzą

Reklama
Reklama

Zwrot nadpłaconych składek dla funduszy emerytalnych będzie prawie bezbolesny. Ale niekoniecznie dla zarządzających nimi PTE. Te bowiem od pieniędzy zdążyły już - i to często kilka lat temu - pobrać prowizję. Teraz te pieniądze będzie trzeba zwrócić. Kwoty nie będą zbyt wielkie, bo prowizje od 100 mln zł to mniej więcej 8-9 mln zł. Nie wiadomo, czy do tego trzeba będzie doliczyć odsetki, co może zwiększyć wartość oddawanych pieniędzy.

O wiele bardziej skomplikowane będzie wyliczanie wartości pieniędzy zwracanych Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama