W środę wieczorem polska wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska, minister finansów Austrii Karl-Heinz Grasser oraz komisarz UE ds. podatków i unii celnej László Kovács podpisali porozumienie, kończące pat w rozmowach o stosowaniu obniżonych stawek VAT. Zgodziliśmy się, aby stare kraje członkowskie mogły stosować do 2010 r. niższy podatek na usługi pracochłonne. W zamian polski rząd może dowolnie zdefiniować, jakie mieszkania są u nas budowane w ramach polityki społecznej państwa. Będzie obowiązywać na nie niższa stawka VAT.
Choć problem dotyczy dopiero końca 2007 r. (wtedy kończy się okres przejściowy, w którym stosować możemy 7-proc. VAT na mieszkania), deweloperzy nie są spokojni i apelują o jak najszybsze sprecyzowanie tych pojęć. - W tej chwili zawierane są umowy, dotyczące inwestycji finalizowanych w 2008 r. Kupujący musi więc wiedzieć, jaki podatek zapłaci - tłumaczy Jacek Bielecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Rynek obawia się powtórki z maja 2004 r., kiedy wzrósł VAT na grunty budowlane. Resort finansów wydał wówczas interpretację, że podmiot, który płacił wcześniej zaliczki za grunt (z niższym VAT), musi dopłacić różnicę. - To było kreatywne podejście. Unijna dyrektywa o VAT stanowi, że stosuje się stawkę z dnia powstania obowiązku podatkowego, a więc o dopłatach nie powinno być mowy - twierdzi Roman Namysłowski, menedżer w dziale VAT firmy doradczej Ernst&Young.
Niewykluczone, że definicja polityki socjalnej i budownictwa społecznego pojawi się już w projektach zmian ustawy o VAT, nad którymi obecnie pracuje MF. Okaże się wtedy, czy rząd chce wprowadzić jakiekolwiek limity cenowe, które sugerował L. Kovács.