Czy podpisanie paktu stabilizacyjnego okaże się ratunkiem dla polskiego parlamentu i rządu Kazimierza Marcinkiewicza? Inwestorzy, którzy jeszcze niedawno z wielką nadzieją czekali na ów pakt, wydają się mocno zmęczeni. Obniżka stóp Narodowego Banku Polskiego, a w szczególności bardzo delikatny komentarz Rady Polityki Pieniężnej pozwoliły naszym obligacjom na gwałtowne, lecz bardzo krótkotrwałe wzrosty. Wczoraj rano inwestorzy znów redukowali pozycje. Po południu ceny wprawdzie poszły w górę, jednak kolejną przeszkodą dla rynku okazała się konferencja prasowa szefa ECB. Rynek odebrał wypowiedź Jeana-Claude Trichet jako zapowiedź podwyżki stóp już w marcu. W odpowiedzi na to niemieckie bundy zniżkowały (dochodowość 10-letnich sięgnęła 3,53%), powodując też małe spadki u nas. Na zakończenie sesji rentowność dwuletnich papierów OK0408 wyniosła 4,37%, pięcioletnich DS1110 4,85% zaś dziesięcioletnich DS1015 4,98%. Czy możemy liczyć na wzrosty w najbliższych dniach? Kluczowa będzie decyzja RPP. Czy stać ją będzie na jeszcze jedną obniżkę stóp? Moim zdaniem, szanse rosną. Zagrożenia inflacyjnego wciąż nie widać na horyzoncie.