Przygotowania do utworzenia wspólnej, europejskiej domeny internetowej trwały od lat 90. ubiegłego wieku. Dopiero jednak w 2003 r. Komisja Europejska rozstrzygnęła przetarg na wybór podmiotu, który miał się zająć administrowaniem nowo powstającej domeny "eu". Z pojedynku zwycięsko wyszło konsorcjum EURiD - the European Registry for Internet Domains. Tworzą je firmy zarządzające domenami krajowymi z Włoch, Belgii i Szwecji oraz stowarzyszone instytucje z krajów kandydackich.
Europejska wizytówka
Pretekstem do rozpoczęcia prac nad nową, wspólną domeną dla wszystkich krajów Unii Europejskiej stały się rosnące problemy z rejestrowaniem tradycyjnych domen w poszczególnych krajach. Sprawa była coraz częściej poruszana przez przedsiębiorców czy osoby fizyczne. Domena "eu" ma rozwiązać te problemy. Ma stać się również europejskim odpowiednikiem domen "com" czy "us" oraz - na co liczą inicjatorzy jej powołania - czynnikiem identyfikującym właściciela danej strony internetowej ze społecznością europejską. Po wspólnej walucie przyszła kolej na wspólny adres internetowy.
Nie można również pomijać kwestii marketingowych, które wynikają z używania jednej domeny europejskiej. Jest ona doskonałym sposobem promocji firmy i jej produktów. Znacznie tańszym i skuteczniejszym niż używanie domen narodowych, takich jak "pl" czy "de". Klient nie musi wiedzieć, czy interesujący go podmiot ma siedzibę w Polsce czy innym kraju. Wystarczy, że wpisze do przeglądarki nazwę firmy z domeną "eu".
Jak to się robi