Odsetek banków informujących o wzroście popytu na kredyty wzrósł w minionym kwartale do 23%, z 17% w poprzednich trzech miesiącach - wynika z raportu Europejskiego Banku Centralnego. Najwięcej kredytów spółki brały na inwestycje, zapasy i podwyższenie kapitału obrotowego.
"Taki rozwój akcji kredytowej odzwierciedla silny wzrost popytu netto na pożyczki ze strony małych i średnich przedsiębiorstw i, w mniejszym stopniu, dużych firm. Banki nadal spodziewają się dużego popytu na kredyty w I kwartale 2006 r." - napisano w raporcie EBC. Dokument potwierdza oczekiwania, że popyt wewnętrzny w 12 krajach strefy euro też wreszcie zacznie przyczyniać się do rozwoju gospodarczego tego regionu. W ub.r. jedynym czynnikiem wzrostu okazał się eksport.
Szefowie europejskich spółek, a także tamtejsi konsumenci, wykazali się w styczniu optymizmem największym od prawie pięciu lat. Tak wyraźna poprawa nastrojów była wynikiem licznych oznak, że wzrost gospodarczy stymulowany eksportem zaczyna przekładać się na ożywienie wydatków konsumpcyjnych. Wiele spółek postanowiło zyski ze sprzedaży towarów i usług za granicą inwestować w kraju.
EBC przewiduje, że produkt krajowy brutto strefy euro wzrośnie w tym roku o 1,9%, w porównaniu z 1,4% w 2005 r. Nie wyklucza się podniesienia tej prognozy na najbliższym posiedzeniu rady banku zapowiedzianym na 2 marca.
Uczestnicy rynku oczekują, że na tym samym posiedzeniu EBC podniesie podstawową stopę procentową. Prezes banku Jean-Claude Trichet określił takie oczekiwania jako "uzasadnione". Taka decyzja niewątpliwie zmniejszy zainteresowanie kredytami hipotecznymi, które w minionym kwartale wzrosły w 45% banków. Z omawianego raportu EBC wynika jednak, że banki strefy euro spodziewają się większego popytu gospodarstw domowych na kredyty konsumpcyjne i przeznaczone na sfinansowanie innych potrzeb.