Rok zaczął się sporym wzrostem aktywów funduszy emerytalnych. Na koniec stycznia zarządzały one 89,4 mld zł. To o 3,3 mld zł więcej niż na koniec 2005 roku.

Podstawowym powodem tak znacznego wzrostu zarządzanego przez OFE majątku była styczniowa hossa. Przypomnijmy, że w ubiegłym miesiącu WIG20 wzrósł o 5,6%, a indeksy grupujące mniejsze spółki - MIDWIG i WIRR - o przeszło 20%. W rezultacie wielu funduszom zwiększył się udział akcji w portfelach. Najbardziej zaangażowanie na giełdzie zwiększył Bankowy - o ile przed miesiącem walory stanowiły niecałe 30,4%, o tyle na koniec stycznia było to już ponad 33%. Co ciekawe - także największe fundusze zwiększyły udział akcji w portfelach. W przypadku OFE PZU ten wzrost wyniósł 2,7 pkt proc., a OFE ING Nationale-Nederlanden i Commercial Union zwiększyły zaangażowanie o ponad 1 pkt proc.

Fundusze nie tylko liczyły zyski z posiadanych akcji, ale kupowały nowe. Łącznie mogły wydać na zakupy na GPW od 500 do 700 mln zł. Przy czym głównie za ten wzrost odpowiadają największe fundusze. Mniejsze OFE albo nie musiały kupować walorów, bo i tak mają ich sporo (akcje stanowią np. 38,6% aktywów Polsatu), albo wykorzystały wzrost najmniejszych spółek do sprzedaży części mniej płynnych lokat.