Mimo że rynek cukierniczy w Polsce w 2005 r. przeżywał dość niespodziewany zastój (wartość sprzedaży wzrosła zaledwie o 0,7% - dane AC Niesen), Mieszko radzi sobie na nim znakomicie. Przychody ze sprzedaży wyniosły ponad 180 mln zł i były o 6,14 mln zł (3,5%) wyższe niż rok wcześniej.
W IV kwartale sprzedaż opiewała na 52,77 mln zł. Zysk po opodatkowaniu doszedł do 2,08 mln zł (o 2,04 mln zł więcej niż w IV kw. 2004 r.).
Za cały ub.r. firma notowała 64,08 mln zł zysku brutto ze sprzedaży, co oznacza wzrost o 10,7% w stosunku do 2004 r. Znacznie poprawił się też zysk operacyjny. W 2005 r. podniósł się o 60,1%, do 7,58 mln zł. Zysk netto poszedł w górę prawie dziewięciokrotnie. Wyniósł niemal 1,5 mln zł.
- Tak dobre wyniki spółki to efekt restrukturyzacji, którą rozpoczął nowy zarząd w 2003 r. - twierdzi prezes Mieszka, Marek Moczulski. - Przyczyniła się do tego wzmożona aktywność marketingowa, szczególnie jeżeli chodzi o najbardziej popularne produkty (np. cukierki Zozole) oraz wyroby wysokomarżowe, których jest coraz więcej w naszej ofercie (śliwki w czekoladzie czy chałwa) - dodaje.
W I kw. 2005 r. Mieszko zanotował 1 mln zł straty. - Nie można wykluczyć, że okresowo podobne straty będą się zdarzać. To efekt większych wydatków na akcje marketingowe, które jednak w założeniu mają przynieść wzrost sprzedaży i jeszcze wyższy zysk w tym roku - tłumaczy Marcin Wower, dyrektor finansowy Mieszka.